Więc zaczynamy znowu. Kolejny obrót wokół Słońca, znów cztery pory roku, znów wszystko od nowa, ale starsi. Ciągły wieczny powrót. Trochę jak pętle Animowanego Wysypiska Tygodnia, które ledwo się kończą i zaczynają od nowa, i tak w nieskończoność lub dopóki nie zamkniesz karty. Metafora życia? Nie, tylko kilka minut rozrywki. Jak zawsze, w towarzystwie piosenki. W tym przypadku...

Vertedero Animado de la Semana (N°189)

The Last Stand Sabatona. Piosenka, która prawie nawróciła mnie na katolicyzm. Prawie. Ciesz się tym!

MAGIA!

NAJGORSZY PROJEKT

ŚWIEŻE MLECZKO!

AVATAR WATER BENDING

SZTUCZKA

KONKURS SPOJRZEŃ

DEZYNFEKCJA ANTY COVID

PSY VS LUDZIE

WYGLĄDA JAK ODBICIE, ALE TO GŁUPKI

MOC SKÓRKI OD BANANA

ŁAKOMSTWO ODRZUCONE

POTWÓRNY PICK-UP

FATALITY!

AWWWW.... OOOOHHH

DO NIESKOŃCZONOŚCI I DALEJ

PRAWIE ODJECHAŁ

MYŚLAŁEM, ŻE ROBI TO MASZYNA

FIZYKA PAPIEROWYCH SAMOLOCIKÓW

CO ZA STRACH! :D

WYGLĄDA NA MONTAŻ, ALE NIE JEST

PODWÓJNY MORTAL

NOM NOM NOM

METAFORA

"NIE ZAPŁACĘ ZA DOSTAWĘ"

PATRZ, MAMO, BEZ RĄK

REDUNDANCJE

USUWANIE PESTEK Z CZEREŚNI

SUPERABSORBENCYJNY POLIMER SYNTETYCZNY

PRZYŁAPANI!

POD MIKROSKOPEM