W chwili pisania tych słów Bitcoin osiągnął prawie 3900 dolarów. Przy takiej cenie nietrudno zrozumieć, dlaczego jego wydobywanie stało się grą dla nielicznych, ale jest aspekt jeszcze bardziej fascynujący – obiekty, z których korzystają. Opuszczone fabryki, kompleksy mieszkalne, a nawet stare hangary zostały przekształcone w kopalnie Bitcoin, wypełnione regałami, kablami i wentylatorami, aby utrzymać wszystko w odpowiedniej temperaturze.
Jednym z najczęstszych protestów graczy jest cena kart graficznych. Powód jest prosty: wszystkie modele oferujące idealny stosunek ceny do wydajności dla wydobywania kryptowalut zniknęły z rynku lub kosztują znacznie więcej, niż pierwotnie ogłoszono. Niektóre waluty w dużym stopniu faworyzują wydobywanie GPU (Ethereum jest na szczycie listy), co pozwala na interesującą liczbę samodzielnych operacji, ale gdy przechodzimy do bitcoina, zasady całkowicie się zmieniają. W dzisiejszych czasach Bitcoin jest domeną układów ASIC, tysiące z nich pracuje razem, aby przełamać brutalną trudność obliczeń. I to prowadzi nas bezpośrednio do kopalń.
Inne portale wolą termin „farmy”, ale mówiąc szczerze, to małe światy. Parę lat temu mieliśmy okazję poznać jedną z nich:
To była zaledwie jedna z sześciu kopalń, które znajdowały się w mieście Dailan w Chinach. I mówię „była”, ponieważ ich istnienie nie jest szczególnie stabilne. Odpowiedzialni starają się obniżać koszty wszelkimi sposobami, a jeśli to oznacza przeprowadzkę do innego miasta, zrobią to bez wahania. Dziś chciałbym podzielić się kilkoma przykładami wydobywania bitcoina na dużą skalę na całym świecie. Ogólnie są to odległe miejsca, z ograniczonym dostępem i bez zbyt wielu szczegółów umożliwiających ich identyfikację. Właściwie nie mają nawet nazwy, chyba że stoi za nimi firma.
??? (Chiny)
Genesis Mining (Islandia)
Hangar w Rosji
Kopalnia w Syczuanie (Chiny)