Wersje Windows 10, które otrzymują użytkownicy w programie Insider, często niosą ze sobą bardzo interesujące szczegóły, które Microsoft nie zawsze chce ujawniać. Dobrym przykładem jest build 15003, w którym pojawiła się nazwa „Windows Cloud”. Nazwa sugeruje coś w rodzaju specjalnej edycji działającej w chmurze, ale inne źródła wskazują, że może to być kompaktowa wersja systemu Windows 10, kompatybilna tylko z aplikacjami uniwersalnymi, stworzona, by rywalizować z Chrome OS.

Windows 10 Cloud: odpowiedź Microsoftu na Chrome OS?
Windows 10

Windows 10 w końcu przekroczył próg 25 procent udziału w rynku. Jego Creators Update wciąż planowany jest na kwiecień (choć nie znamy jeszcze dokładnej daty), a dzięki odnotowanemu wzrostowi sprzedaży podzespołów „high end” coraz więcej graczy na całym świecie adoptuje flagowy system operacyjny Microsoftu. Jednak mimo elastyczności i uporu giganta z Redmond, istnieją sektory, do których nie udało mu się jeszcze mocno wejść. Półki uginają się od niedrogich laptopów z pełnymi licencjami Windows 10, ale w niektórych regionach presję wywierają Chromebooki. Tak, to, co zaczęło się jako dziwny eksperyment Google, dziś ma własną kategorię i przyciąga klientów zarówno ceną, jak i funkcjonalnością.

Windows 10 Cloud: odpowiedź Microsoftu na Chrome OS?
Nie, obawiam się, że nie ma tu wiele do zobaczenia, ale milczenie Microsoftu sugeruje, że coś szykują...

Mając to na uwadze, otrzymaliśmy wiadomość o ukrytych odniesieniach do nowych buildów w Windows 10 15003 w programie Insider. Są dwa wpisy: „Cloud” i „Cloud N”. Pierwsze teorie wskazywały na internetową wersję Windows 10, zasilaną przez potęgę Azure. Jednak nowe źródła sugerują, że „Windows 10 Cloud” będzie edycją bardziej kompaktową i uproszczoną, kompatybilną wyłącznie z aplikacjami uniwersalnymi pobieranymi ze Sklepu Microsoft.

Jeśli brzmi to podobnie do Windows RT, to dlatego, że oba systemy mają wiele wspólnych koncepcji, ale są też istotne różnice. Podczas gdy Windows RT był półproduktem bez obsługi klasycznych aplikacji i bez ścieżki aktualizacji, baza Windows 10, emulacja x86 na ARM oraz obecny stan aplikacji uniwersalnych dają mu większe szanse na sukces.

Oficjalna odpowiedź Microsoftu? „Silenzio stampa”. Przypuszczam, że firma ma pełne ręce roboty z nadchodzącym Creators Update i woli najpierw uporać się z tym, zanim skomentuje, czym naprawdę może być (albo nie być) Windows 10 Cloud.

Źródło: