Wiemy, że strategia Microsoftu polega na przyjęciu modelu oprogramowania jako usługi. Wiemy też, że częścią tej strategii jest wynajmowanie produktów zamiast ich sprzedaży. Nie wiemy natomiast (i prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy), jak nisko Redmond może się posunąć, aby to osiągnąć. Najpierw był słynny „jeden klik na X potwierdza aktualizację do Windows 10”, a teraz dochodzi „baner na środku Eksploratora plików sugerujący subskrypcję Office 365 i OneDrive”. Problemów jest dwóch: musisz wyłączyć funkcję systemową, aby usunąć reklamę, a sama oferta jest… okropna.
Jest kilka rzeczy, które Windows 10 zrobił źle. Bardzo źle. Na szczycie listy znajduje się system obowiązkowych aktualizacji, które mają złą tendencję do uruchamiania się w najgorszych momentach. Microsoft próbował to zrekompensować mechanizmem „godzin aktywnych”, ale najwyraźniej to nie wystarczyło, a Creators Update da nam (w teorii) większą kontrolę nad stosowaniem poprawek. Potem jest fakt, że system operacyjny stał się sekcją reklamową gazety: „Czy używasz Google Chrome? Czy wiesz, że Microsoft Edge jest szybszy i zużywa mniej baterii? Nie wiedziałeś? Jesteś pewien, że nie wiedziałeś? Dlaczego nie wiedziałeś? Powtórzyłem ten komunikat sześć razy w zeszłym tygodniu, powinieneś już wiedzieć. Widzę też, że odinstalowałeś Candy Crush. To bardzo zły pomysł, że odinstalowałeś Candy Crush, więc zainstaluję go ponownie!”
Reklamy w Eksploratorze plików
Czy jest coś jeszcze, co Microsoft chce nam rzucić w twarz? Zgadnijcie: W ostatnich dniach kilku użytkowników zgłosiło pojawienie się banera reklamowego w Eksploratorze plików. Reklama sugeruje, że za siedem dolarów miesięcznie można uzyskać cały terabajt w OneDrive z subskrypcją Office 365. Łał! To jest… całkowicie absurdalne. W istocie Eksplorator plików wysyła spam. Zgłoszenia wskazują, że reklamy ograniczają się do wersji Windows 10 dystrybuowanych w ramach programu Insider, ale inni twierdzą, że widzieli je w stabilnych wersjach. Osobiście nie znalazłem reklamy, chociaż muszę przyznać, że mój plik „hosts” jest dłuższy niż Wielki Mur Chiński.
Jak ukryć reklamy?
Na szczęście istnieje opcja ukrycia tego czegoś, ale Redmond postarał się umieścić ją pod nazwą, która w żaden sposób nie sugeruje wyświetlania reklam. Musimy przejść do opcji Eksploratora plików (szybciej przez klasyczny Panel sterowania), kliknąć zakładkę Widok i odznaczyć pole wyboru powiadomień synchronizacji (Show Sync Provider Notifications). Ma to rzekomo wyłączyć wszystkie powiadomienia w tym miejscu, nawet te, które mogą być naprawdę przydatne dla użytkownika.
Absurdalna cena
Jakby tego było mało… siedem dolarów miesięcznie? Jeśli dobrze interpretujemy reklamę, to daje nam dostęp do Office 365 „i” terabajta w OneDrive, ale to 84 dolary rocznie, podczas gdy dysk twardy o pojemności terabajta kosztuje mniej niż 65 dolarów i mamy dostęp do tego miejsca natychmiast, z połączeniem lub bez. Mam nadzieję, że Redmond podejmie wyzwanie. Jesteśmy znudzeni.