Dzięki, że znowu tu jesteś, przyjacielu. Jesteś nowy? W takim razie wyjaśnię: w ciągu tygodnia pobieram wszystkie śmieszne lub interesujące obrazki, na które natrafiam w sieci. W czwartki wybieram z nich najlepsze i prezentuję w galerii, którą nazwaliśmy Wizualnym wysypiskiem tygodnia. Ni mniej, ni więcej. Na koniec zawsze polecam film, choć tym razem zrobiłem 3 w 1. Miłego oglądania!
Misa Amane z Death Note autorstwa _hecata
Stephan Bibrowski, znany również jako Lionel, Człowiek o twarzy lwa. Cierpiał na chorobę zwaną hipertrychozą. Więcej informacji
Dziś coś rodzimego, bardzo argentyńskiego, którego opis brzmi: „Damián jest nieśmiałym i niezdarnym technikiem komputerowym, który przechodzi od porażki do porażki. Jego kuzyn Yaco to drobny złodziejaszek szukający okazji, która uratuje mu życie. Ta okazja nadchodzi wraz z przybyciem do miasta Bragado popularnego piosenkarza Luisa Aguilé. Obaj zaplanują porwanie gwiazdy.”
„Soy tu Aventura” (2003) to jedna z moich ulubionych argentyńskich komedii. Występują w niej Capusotto (którego, jestem pewien, wielu zna nawet poza krajem), Luis Aguilé (argentyński piosenkarz romantyczny, który miał kilka hitów w swoim czasie) oraz Luis Luque (którego możecie znać z ostatniego sezonu „El Marginal” i w mniejszym stopniu ze znakomitego „Un gallo para Esculapio”).
Jeśli obejrzysz i spodoba ci się, polecam dalej „Pájaros Volando”, które ma ten sam duet pod okiem tego samego reżysera. Nie lubisz absurdalnego humoru, ale nadal chcesz zobaczyć coś argentyńskiego? Hmm... cóż, Darín nigdy nikogo nie zawiódł, więc „Luna de Avellaneda” to bardzo dobra opcja.
Polecam!