Czy już wszyscy oszaleliśmy od zamknięcia w domach? Jak to jest, że pracuję w domu od 2000 roku, ale to nie móc wyjść na ulicę zaczyna mi ciążyć. To prawda, że nie wychodziłem dużo, ale co drugą noc wychodziłem na spacer z żoną i dwoma suczkami po moim pustynnym mieście. One dobrze się bawiły, a ja i żona ćwiczyliśmy.
Na razie musimy zadowolić się chodzeniem w kółko po podwórku, które na szczęście jest dość duże. Musimy też zadowolić się oglądaniem zdjęć, memów i innych zabawnych obrazków, takich jak te, które składają się na tę galerię Wizualnego śmietnika tygodnia. Coś za coś! Ach, i oglądaniem filmów, takich jak ten polecany na końcu. Mam nadzieję, że Ci się spodoba!