Wielki Zderzacz Hadronów, znany również jako LHC, to bez wątpienia jedno z najważniejszych osiągnięć naukowych tego stulecia. Po wielu spektakularnych momentach, w tym odkryciu bozonu Higgsa, zderzacz wszedł w fazę optymalizacji, która trwała ponad dwa lata. W tym czasie jego opiekunowie wykorzystali przerwę, aby nakręcić wyjątkowe filmy w 360 stopniach. Dziś prezentujemy pierwsze dwa.

Wnętrze Wielkiego Zderzacza Hadronów w filmach 360 stopni
LHC

Koniec z plotkami i strachem

Za nami plotki i spekulacje o rzekomych spontanicznych czarnych dziurach, które mogłyby pochłonąć Ziemię. Wielki Zderzacz Hadronów działa doskonale, a jego nauka jest znakomita. Sto krajów, dziesięć tysięcy naukowców i inżynierów, setki laboratoriów, wiele uniwersytetów – lista jest długa. Jestem przekonany, że społeczność naukowa zdoła opracować większego i potężniejszego następcę, ale ten 27-kilometrowy superakcelerator ma jeszcze wiele do zaoferowania. Jego specyfikacje nie mogą pozostać w stagnacji, dlatego wymagane są skomplikowane modernizacje. Pierwsza z nich trwała nieco ponad dwa lata, od lutego 2013 do kwietnia 2015. Praca była powolna i niezwykle precyzyjna, ale nie przeszkodziło to zespołowi CERN opublikować parę filmów o wnętrzu zderzacza.

Filmy z CMS i ATLAS

Pierwszy z nich pokazuje eksperyment CMS, a drugi koncentruje się na pracach nad ATLAS. Obydwa zostały opublikowane w zeszłym tygodniu, choć opisy potwierdzają, że materiał nagrano w 2013 roku. Filmy są w 360 stopniach, ale w przeciwieństwie do innych nagrań wykorzystujących statyczne kamery, osoba odpowiedzialna za obiektyw w eksperymencie ATLAS porusza się, co dodaje dodatkowej, bardzo interesującej perspektywy. Jak zwykle, w takich przypadkach najlepiej oglądać je w rozdzielczości 4K, ponieważ nawet w 1080p traci się wiele szczegółów.

Szczerze mówiąc, nie wiem, czy CERN przygotowuje kolejne filmy o zderzaczu, ale chciałbym, żeby tak było. W końcu to jeden z wielkich latarni świata nauki. Poznanie go osobiście jest dla większości prawie niemożliwe, dlatego warto mieć przynajmniej taką alternatywę.

Źródło: