W chwili pisania tych słów koronawirus z Wuhan, oznaczony jako 2019-nCoV, kosztował życie 132 osób, a liczba potwierdzonych przypadków przekracza już 6000. W zeszły weekend udostępniliśmy interaktywną mapę, która pozwala śledzić rozwój tej epidemii, ale jeśli chcemy poznać prawdziwy wpływ, nie ma nic lepszego niż bezpośrednie zdjęcia z miasta Wuhan.
Cała stolica sparaliżowana. 11 milionów ludzi w kwarantannie. Ekipy budowlane pracują na czas, aby ukończyć dwa tymczasowe szpitale. A na pierwszym planie wirus. 132 ofiary śmiertelne, 6109 potwierdzonych przypadków... i licznik rośnie. Władze zawiesiły do odwołania kursowanie transportu publicznego w Wuhan i głównych miastach prowincji Hubei, co jest „lockdown” dotykającym ponad 40 milionów ludzi w regionie. Ta decyzja wywołała masowy exodus (szacuje się, że 300 000 osób opuściło Wuhan przed limitem 10:00 rano 23 stycznia), napędzany strachem przed brakiem żywności i leków.
Ale prasa fotograficzna nie poszła nigdzie. Zostało tam wiele aparatów skupionych na rejestrowaniu pustki w Wuhan. Ci, którzy wychodzą na ulice, robią to w maskach chirurgicznych, a jedyną większą aktywnością jest ta ze strony władz, które przewożą pacjentów, dezynfekują policjantów i przemieszczają maszyny w strefach budowy. Mimo wszystko życie toczy się dalej...
Galeria
Źródło: The Atlantic