W świecie, który dąży do coraz większej efektywności i zmniejszenia zużycia energii, można natknąć się na imponujące rzeczy, takie jak ta: potężna żarówka o mocy 20 000 watów. Osoba prowadząca kanał Photonicinduction zdobyła jedną z nich, przygotowała wszystkie niezbędne połączenia, aby nie spowodować pożaru, i przeprowadziła kilka testów, w tym jeden nocą.

Zapalanie lampy o mocy 20 000 watów: to jak mieć słońce w salonie
Lampa

Tradycyjne żarówki jeszcze nie zniknęły

Tradycyjne żarówki żarowe, które można dostać w sklepach, mają zwykle niską moc i wątpliwą jakość. Jeśli potrzebujemy czegoś mocniejszego, wkraczamy w obszar lamp halogenowych (które najwyraźniej znikną we wrześniu 2018 roku), albo wybieramy energooszczędne rozwiązania: lampy LED i świetlówki(kompaktowe lub pełnowymiarowe). Jednak technologia żarnika nigdy nie zniknie całkowicie. Zawsze znajdą się firmy gotowe oferować żarówki do różnorodnych zastosowań – od zaawansowanych projektów renowacyjnych po osoby, które wolą patrzeć, jak świeci się wolframowy drucik w ich lampkach nocnych. Dotyczy to również takich potworów jak ten, który zobaczycie poniżej.

Lampa ma nieco ponad pół metra długości. 20 000 watów przy 240 woltach, co oznacza, że instalacja musi być przygotowana na co najmniej 80 amperów. Jak mówi prowadzący kanał Photonicinduction, żarniki przypominają bardziej sprężyny stosowane w bramach garażowych. Kolejny ważny szczegół: lampa powinna pracować w pozycji pionowej, pod maksymalnym kątem 45 stopni, aby ciepło nie gromadziło się u góry. Czyszczenie lampy jest krytyczne – zwykły tłuszcz z rąk może spowodować pęknięcie podczas pracy.

Testy i wrażenia

Pierwszy test przeprowadzono z automatyczną ekspozycją, co pokazuje, jak bardzo kamera stara się skompensować tak dużą jasność. W drugim teście wyłączono automatyczną ekspozycję i widać tylko... biel. Trudno przebywać w tym samym pomieszczeniu co ta lampa ze względu na ogromne ciepło, ale jeszcze bardziej imponujący był pokaz na zewnątrz.

Chcesz mieć małe słońce w domu? Magiczna liczba to 2600 dolarów.

Źródło: