Bezpieczeństwo w pracy ratuje życie – to oczywiste. Odpowiednie używanie sprzętu i właściwe zabezpieczenia mogą zapobiec niejednej tragedii... ale czasem przekaz nie dociera w pełni, więc twórcy filmów instruktażowych muszą sięgać po nieco bardziej... agresywne metody, by pokazać, co może się stać. Ekipa ERI Productions, obecnie działająca jako ERI Safety Videos, pod koniec lat 90. stworzyła krótki film zatytułowany „Will You Be Here Tomorrow?” i szczerze mówiąc, dorównuje on niejedenemu horrorowi.
Wielu z nas zetknęło się z serią „Final Destination”. W jakiś sposób bohaterowie umykają śmierci, a wiadomo, że dama nie lubi zostawiać spraw niedokończonych, więc zaczyna się swoisty maraton likwidowania ludzi w dziwny, absurdalny, a nawet „kreatywny” sposób. Ta mechanika pozwoliła serii rozrosnąć się do pięciu filmów i pewnie powstanie szósta część, ale prawdę mówiąc, nie wniosła niczego nowego do gatunku horroru.
Zresztą przesadzone śmierci zajmowały poczesne miejsce w wielu wcześniejszych dziełach, nie tylko w filmach. Jak się okazuje, ten rodzaj treści znalazł też zastosowanie w filmach poświęconych bezpieczeństwu pracy. Jeśli nie wierzycie, zobaczcie to:
Will You Be Here Tomorrow?
(Ostrzeżenie: film pokazuje krew, różne okaleczenia, przebicia, złamania, płonące ciała i eksplozje, więc zdecydowanie jest NSFW. Jeśli nie możecie lub nie chcecie go obejrzeć, lepiej przestańcie teraz.)
To arcydzieło z prawami autorskimi z 1998 roku należy do ERI Productions, firmy, która najpierw stała się ERI Safety Videos, a później przyjęła nazwę AP Safety Training, i nadal działa na tym samym rynku, czyli produkuje filmy o bezpieczeństwie pracy. Adres strony internetowej podany w opisie filmu prowadzi do pustego bloga, a jeśli wierzyć tytułowi, to osoba, która wgrała film na YouTube, musi być Brazylijczykiem lub Portugalczykiem. Umiarkowane wypowiedzi „ekspertów” znacznie kontrastują z krzykami bólu i dramatyczną muzyką, a momentami pracownicy tak źle wykonują swoje obowiązki, że przypominają aktorów z reklam informacyjnych... tyle że z o wiele poważniejszymi konsekwencjami.
Podsumowując: To klejnot horroru, który wygląda, jakby pochodził z lat 80., a tak naprawdę powstał pod koniec lat 90. Gdyby ktoś zrobił coś takiego w dzisiejszych czasach telewizji politycznie poprawnej, media krzyczałyby przez tygodnie...
Źródło: kanał na YouTube