Mamy całkiem dziwne rytuały. Ciasto i świeczka w dniu narodzin, ozdabiamy drzewa światełkami i rozdajemy prezenty (mimo że to kryje niektóre horrory), świętujemy jak szaleni jedno okrążenie wokół Słońca… chyba nigdy się nie zmienimy. Ale bywa, że te rytuały stają się czymś więcej. Czymś niezależnym i wyjątkowym. Czymś żywym. Oczywiście… problem jest zawsze ten sam. Jeśli coś jest żywe, to ma pragnienia, potrzeby. Wtedy pojawiają się umarli.

Archiwa creepypasty SCP: SCP-956
SCP-956

Uwierz mi, kiedy mówię ci, że jednym z najbardziej frustrujących aspektów naszych wymian jest to, że nie mam wszystkich odpowiedzi albo nie mogę się nimi podzielić. W tym przypadku nie mam pojęcia, skąd pochodzi nasz mały towarzysz ani dlaczego potrzebuje pomieszczenia o wymiarach 18 na 18 na 4, aby go pomieścić. Doktorzy i ekipa sprzątająca wchodzą tam tylko wtedy, gdy jest „nieaktywny”, chociaż na pierwszy rzut oka nie wydaje się zdolny do wiele.

Nie, twoje oczy cię nie mylą: SCP-956 to piñata. Czy kucyk, jednorożec, różowy mutant-osioł…? Nieważne. Jego tekstura przypomina papier mâché, ale laboratoryjni geniusze wykryli, że jest zrobiony z czystego kleju, cukru, futra, którego nie udało się zidentyfikować, ludzkiej tkanki i czegoś jeszcze, co mimo moich starań nadal jest sklasyfikowane. Wbrew swojej naturze SCP-956 okazał się szczególnie odporny na uderzenia. Ciepło, ogień i tradycyjna broń działają całkiem dobrze, by go uszkodzić, ale miażdżyć go i bić? Strata czasu.

https://www.youtube.com/embed/EU08H-zvZxM

Ogólny stan SCP-956 jest pasywny… dopóki dziecko poniżej 12 lat nie wejdzie w jego zasięg. Fundacja… przeprowadziła testy i ustaliła, że ten zasięg jest mniejszy niż sto metrów. Proces trwa mniej niż dwie minuty, ale kiedy już tam wejdą… zamierają. Spetryfikowani, zachowując ostatnią pozycję. Nie mogą mówić ani się ruszać… poza oczami. Nadal żyją i nigdy nie tracą przytomności.

SCP-956 zbliża się do swojej ofiary i zaczyna ją dziko bić, aż jej tułów się otwiera. Z jego wnętrza zaczyna wypadać wszelkiego rodzaju nieoznakowane słodycze . Czasem tylko garść, a innym razem… tysiące kawałków. Jeśli w pobliżu jest więcej niż jedno spetryfikowane dziecko, SCP-956 po prostu powtórzy swoją czynność: Wszystkie dzieci w jego pobliżu to piñaty do rozbicia.

Fundacji udało się zapobiec temu, by SCP-956 „otworzył” dziecko, po prostu odsuwając je z jego strefy działania, ale nie mogą cofnąć petryfikacji. Ten stan jest trwały i nieodwracalny. Sekcje zwłok ujawniły, że ciała wchodzą w głęboką fazę odwodnienia, a słodycze „rosną” w narządach wewnętrznych, używając tkanki jako bazy. Najwyraźniej liczba cukierków zależy od czasu przebywania ofiary w strefie.

Archiwa creepypasty SCP: SCP-956
SCP-956

Cukierki zostały oznaczone jako SCP-956-1 i przechowywane w temperaturze poniżej zera, aby się nie stopiły… przynajmniej dopóki nie zostanie zatwierdzone ich spalenie. Jeśli dorosły powyżej 12 lat zje jeden z tych słodyczy, dozna ogólnego załamania z minimalnym ryzykiem zawału serca. Niektórzy klasy D przeżyli eksperymenty, ale reszta… wiesz. Natomiast jeśli konsument ma mniej niż 12 lat, wejdzie w stan petryfikacji i stanie się kolejną instancją SCP-956. W aktach nie ma szczegółów, ale transformacja jest bardzo… trzewna. Nikt nie przeżywa.

Ostatnia rzecz, którą musisz wiedzieć o SCP-956, to to, że zmodyfikował swoje zachowanie. Zamiast pozostać nieruchomym jak wcześniej, teraz zwykle przemierza obwód swojego pokoju. Jedna z instancji zawsze wpatrywała się w ten sam punkt na ścianie. Ochrona przeanalizowała wzorzec i odkryła, że patrzył w kierunku szkoły podstawowej. Jeśli SCP-956 potrafi wykrywać dzieci kilometry dalej... zwykła awaria zabezpieczeń mogłaby spowodować katastrofę.

KLASYFIKACJA: EUCLID