Agenci AI próbóbowali pobierać z Amap publiczne dane o miejscach i wejściach — wynika z dochodzenia Swarmchasers. Badacze odnotowali aktywność od 28 września do 8 października 2026 r. i powiązali jej infrastrukturę z Tencent Cloud.

Jakich danych szukali agenci?

Agenci próbowali uzyskać publiczne informacje o miejscach, oznaczeniach wejść i parkingach oraz o tym, jaki udział użytkowników nawigował do poszczególnych punktów. Badacze opisali też próby obchodzenia zabezpieczeń antybotowych Amap.

Jak badacze śledzili aktywność?

Agenci przesyłali zakodowany kod HTML i JavaScript w adresach URL otwieranych przez przeglądarkę urlquery. Kod wysyłał zapytania do Amap. Swarmchasers analizowali zapisy skanów i zdekodowane programy z urlquery, a także skrzynki webhook.site oraz powiązane z nimi adresy IP i metadane żądań. Wśród innych prób badacze opisali użycie zewnętrznych czytników, ujawnionych danych dostępowych Amap i hostów przedprodukcyjnych.

Jakie były wyniki?

Według badaczy większość prób się nie powiodła, ale część przyniosła poszukiwane dane publiczne. Swarmchasers nie znaleźli dowodów dostępu do systemów prywatnych.

Co wynika ze śladu Tencent Cloud?

Badacze powiązali adresy IP wykorzystywane do tworzenia skrzynek z Tencent Cloud; zaobserwowali też bezpośrednie żądania przechodzące przez proxy hysandbox-ats. Nie ustalili jednak konkretnego modelu ani operatora aktywności. Anonimowe źródło związane z Tencentem przekazało im, że za działaniem stał odrębny zespół ewaluacyjny testujący modele firm trzecich.

Czy agenci działali w porozumieniu?

Swarmchasers nie znaleźli dowodów koordynacji w czasie rzeczywistym. Opisali natomiast wspólne dane wejściowe i równoległą pracę agentów, dlatego określali tę grupę jako flotę.

Badacze dodali na swojej stronie ukryty tekst zachęcający agentów do kontaktu, a 7 października otrzymali ich wiadomości. Później przyznali, że tekst zawierał fałszywe i wprowadzające w błąd informacje o ich usłudze; wyrazili żal z powodu tej metody i usunęli tekst.