Rynek gier wideo przechodzi obecnie trzy bardzo delikatne sytuacje: zauważalny wzrost cen, problemy z wydajnością w głównych tytułach oraz brak zawartości, który czyni początkową inwestycję nieuzasadnioną. Jednak nie wszystko jest ciemne. Oferta darmowych gier jest w swoim najlepszym okresie, a dziś odkrywamy Deliver Us Mars, przygodę z zagadkami i eksploracją, która z pewnością zajmie ci ten weekend.
Jeśli uważnie śledzisz najnowsze premiery gier, zapewne zauważyłeś, że: a) kosztują majątek, b) mają więcej błędów, niż możemy zliczyć, c) ich wydajność jest fatalna, d) wydają się niedokończone, e) wszystkie poprzednie opcje. Ale poza 'zaworami bezpieczeństwa', które oferuje sieć, możemy zrobić coś innego: Przeglądać darmowe oferty i grać dalej.
Lista jest ogromna i rośnie z każdym tygodniem. Darmowe tytuły Free to Play to zaledwie wierzchołek góry lodowej, a nawet jeśli przyczyny są oczywiste (powiedzmy, rozdają podstawową grę, aby potem sprzedać DLC), popełnilibyśmy błąd, nie korzystając z takich okazji. Dlatego dziś otwieram nową sekcję poświęconą darmowym grom, a pierwszą na naszej liście jest Deliver Us Mars, dostępne w sklepie Epic Games Store.
Deliver Us Mars: Kwestia rodzinna
Z narracyjnego punktu widzenia, Deliver Us Mars jest kontynuacją Deliver Us the Moon, ale nie musimy znać pierwszej gry. Jej wydarzenia są opisane poprzez serię tekstów, dokumentów i dzieł w muzeach, które dodają drugorzędne szczegóły do nowej historii, nie przytłaczając gracza. Małe spoilery poniżej.
Jej struktura jest bardzo znajoma: Ziemia zmierza ku całkowitemu załamaniu ekologicznemu, grupa uznaje planetę za straconą i z najlepszą ludzką technologią wyrusza w zimną przestrzeń w poszukiwaniu nowej przyszłości, podczas gdy WSA (jak ESA, ale światowa) robi wszystko, aby ją uratować. Między tymi wizjami uwięziona jest Kathy Johanson, nasza bohaterka.
Z jednej strony Kathy stara się być jedną z najlepszych kandydatek WSA, idąc za przykładem swojej siostry Claire. Z drugiej musi żyć z konsekwencjami zdrady ojca Isaaca, który porzucił swoją pierwotną misję, aby dołączyć do pierwszej grupy. To napięcie osiąga punkt kulminacyjny, gdy WSA odbiera transmisję z Marsa…
Deliver Us Mars jest zdecydowanie przedstawicielem kategorii „slow burn”. Jeśli odłożymy na bok niektóre słabe punkty, takie jak projekty postaci (nie oddano sprawiedliwości Ellise Chappell w digitalizacji, jestem tego pewien) i nacisk na realizm przy niektórych czynnościach (wspinaczka jest najważniejsza), gra dostarcza nam kilka momentów wielkości, wzmocnionych całkiem przyzwoitym trybem zdjęciowym.
Osobiście nie napotkałem problemów z wydajnością (gra otrzymała kilka łat), oferuje też kilka opcji wizualnych (w tym DLSS i FSR), ale rodzaj akcji w Deliver Us Mars nie wymaga osiągnięcia 60 FPS przez cały czas. Ponownie, gra to slow burn, z bardzo kinowym doświadczeniem.
Na koniec, Deliver Us Mars będzie dostępne w Epic Games Store do następnego czwartku, więc polecam, abyś poszedł po nie teraz. Pobranie to około 13 gigabajtów i będzie gotowe do grania w ten weekend szybciej, niż myślisz. Miłej zabawy!
Deliver Us Mars w Epic Games Store: Kliknij tutaj