Wyjątkowy na boisku i kontrowersyjny poza nim – Diego Maradona może stanąć w zaskakującym konflikcie prawnym z samym Konami. Kluczem jest Pro Evolution Soccer 2017, który w sekcji Legendy trybu MyClub prezentuje zawodnika. Maradona oświadczył, że Konami wykorzystuje jego wizerunek, i polecił swojemu prawnikowi podjąć odpowiednie kroki. Z drugiej strony Konami twierdzi, że uzyskało potrzebne prawa za pośrednictwem Barcelony. Kto ma rację…?
Prawa do wizerunku
Prawa do wizerunku stały się bardzo delikatną kwestią dla piłkarzy. Niektórzy sportowcy mają tak dużą popularność, że są w stanie zarabiać miliony euro rocznie, jedynie użyczając swoją twarz marce, a tort rośnie w gigantycznym tempie. Jednym z najbardziej nagłośnionych przypadków był Lionel Messi, który otrzymał wyrok 21 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu za unikanie opodatkowania ponad czterech milionów euro w latach 2007–2009, a obecnie hiszpański fiskus ma na celowniku Cristiano Ronaldo za 150 milionów euro. Jednak to, co znajdujemy tutaj dzisiaj, to inna sprawa: wykorzystanie wizerunku zawodnika bez jego uprzedniej zgody. A przynajmniej tak twierdzi Diego Armando Maradona.
Stanowisko Konami
Za pośrednictwem swojego oficjalnego profilu na Facebooku Maradona poinformował o odkryciu, że Konami wykorzystuje jego wizerunek w PES 2017. Gra została wydana we wrześniu ubiegłego roku i nietrudno znaleźć zrzuty ekranu przedstawiające bardzo młodego Maradonę, z wyglądem podobnym do tego, jaki miał, gdy grał w Barcelonie (1982–1984). Dodał też, że jego pełnomocnik Matías Morla „podejmie odpowiednie kroki prawne” i ma nadzieję, że „to nie będzie kolejne oszustwo”. Kilka mediów skontaktowało się z Konami, a jeden z rzeczników poinformował, że prawa do zawodnika w sekcji Legendy trybu MyClub zostały uzyskane za pośrednictwem samego klubu Barcelona, dzięki specjalnemu porozumieniu podpisanemu w lipcu 2016 roku, obowiązującemu przez trzy lata. Ronaldinho, Rivaldo, Puyol i Luis Enrique to inni piłkarze z Katalonii, którzy pojawiają się w grze.
W najlepszym razie obie strony dojdą do porozumienia na osobności i konflikt zostanie rozwiązany, ale byłoby bardzo interesujące z prawnego punktu widzenia ustalić, czy klub może zachować część praw do wizerunku zawodnika (nawet jeśli są zbiorowe) 35 lat po tym, jak ten nosił jego koszulkę.