Ostatnio rozmawialiśmy o potencjalnym kryzysie bezpieczeństwa w jądrze Linuxa. Eksperci debatowali nad nim do znudzenia, ale błędy nadal się pojawiają, a najnowszy ukrywa się od prawie dekady. Znany jako Dirty COW lub CVE-2016-5195, ten błąd pozwala użytkownikowi podnieść swoje uprawnienia w kilka sekund, ale to nie wszystko. Dirty COW został wykryty po raz pierwszy jedenaście lat temu, sam Linus Torvalds próbował go naprawić, późniejsza aktualizacja spowodowała regresję, a od tego czasu błąd dryfuje w cyfrowym czyśćcu.

Dirty COW: Poznaj błąd w jądrze Linuxa, który umykał przez dziewięć lat
Dirty COW

Dziewięć lat, luzacki exploit i ta sama stara historia. Kod jest tak dobry, jak ludzie, którzy go piszą, a mimo wysiłku, poświęcenia, szkoleń i zaangażowania ekspertów cały ten batalion oczu nie wystarczy, by wyłapać każdy błąd. Ta sytuacja dotyczy ogólnie oprogramowania, ale jądro Linuxa jest tak ważnym elementem, że gdy odkryje się w nim podatność, nie sposób nie przyjrzeć się bliżej. Szanse na to, że błąd pozostanie w jądrze przez lata, są dość duże. Średnia wynosi około pięciu lat, ale dzisiejsza wiadomość wywraca tę średnią do góry nogami...

Czym jest Dirty COW?

„Artystyczna nazwa” dla podatności to Dirty COW, a technicznie znana jest jako CVE-2016-5195. Jej zaawansowany opis mówi o wyścigu (coś dość powszechnego), wykrytym w sposobie, w jaki podsystem pamięci jądra obsługuje technikę duplikacji zwaną Copy-On-Write. Przez tę szczelinę użytkownik może uzyskać dostęp do zapisu do map pamięci, które w normalnych warunkach byłyby tylko do odczytu, co prowadzi do podniesienia uprawnień. Badacz i deweloper Phil Oester odkrył exploit, który identyfikuje jako „skompilowany w GCC 4.8.5 z datą 20150623”, chociaż nie przeszkadza to, że exploit jest w sieci dłużej ze względu na wiek błędu. Jak stary jest? Według samego Linusa Torvaldsa jedenaście lat, a on przyznaje, że jego poprawka była dość kiepska. Dlaczego? Ponieważ późniejsza aktualizacja przywróciła go, a jest z nami od 2007 roku.

Jak można było się spodziewać, Dirty COW został już naprawiony przez opiekunów jądra, ale teraz czas na aktualizacje, które oczywiście nie dotrą do wszystkich dotkniętych urządzeń. Użytkownicy dystrybucji powinni otrzymywać niezbędne alerty, jednak fakt, że miliony systemów z Linuksem nie są w stanie otrzymywać aktualizacji, przypomina nam, jak delikatna może być luka w jądrze bezpieczeństwa.

Źródło:

Oficjalna strona: