Dream Labs ogłosiło 19 października 2026 roku rundę seed o wartości 90 mln dolarów, prowadzoną przez B Capital, i premierę publicznego Dream API. Firma opisuje usługę jako sposób na przekładanie obrazu z kamery robota i poleceń w języku naturalnym na działania maszyny.

Jak Dream-1 ma sterować robotem

Dream Labs ogłosiło rundę seed na 90 mln dolarów i premierę Dream API

Według Dream Labs model Dream-1 uczy się na nagraniach przedstawiających codzienne czynności ludzi. Przewiduje, co wydarzy się dalej, a na podstawie tej predykcji wyznacza działanie robota. Dream API ma przyjmować obraz z kamery i instrukcję w zwykłym języku, a zwracać komendy ruchu.

Jakie roboty i zadania opisuje Dream Labs

Dream Labs deklaruje, że Dream-1 może sterować bez dodatkowych danych robotem z dwoma ramionami i chwytakami równoległymi. Wśród opisanych zastosowań są podnoszenie i odkładanie przedmiotów na stole oraz składanie prania. Forbes podał, że firma deklaruje około 80 proc. skuteczności przy podnoszeniu i odkładaniu przedmiotów bez dodatkowych danych oraz 50–60 proc. przy innych zadaniach.

Deweloperzy i producenci robotów mogą przekazać demonstracje, aby dostosować model do konkretnego sprzętu. Dream Labs deklaruje, że dostarcza taki model w ciągu kilku godzin. W komunikacie z 19 października firma zapowiedziała też przyszłe wsparcie robotów mobilnych na kołach i zręcznych dłoni.

Robot Playground działa przez przeglądarkę

Dream Labs opisało Robot Playground jako sposób na wydawanie poleceń robotowi w biurze firmy w San Francisco za pośrednictwem przeglądarki. Według firmy użytkownik nie musi w tym celu kupować własnego robota.

Na co Dream Labs przeznaczy finansowanie

Rundę poza B Capital współtworzyli Kindred Ventures, A.Capital, Unusual Ventures, SV Angel, Wing VC, Scribble VC oraz Adrian Aoun. Dream Labs zapowiedziało, że większość środków przeznaczy na moc obliczeniową oraz rozszerzenie obsługi urządzeń i zadań.