YouTube rozpoczął swoją przygodę 14 lutego 2005 roku, a Google zajęło tylko rok i dziewięć miesięcy, aby dostrzec jego potencjał. Po 1,65 miliarda dolarów YouTube jest portalem numer jeden w sieci i jako taki nieustannie się zmienia. Wiele wprowadzanych zmian optymalizowało jego funkcjonalność, inne zaś dotyczyły estetyki. Dziś YouTube stawia na minimalizm i niejednokrotnie pokazał, że priorytetem są urządzenia mobilne, ale wciąż ma wiele do poprawy.
Osobiście uważam, że obecne doświadczenie korzystania z YouTube nie jest najlepsze. Niektóre decyzje techniczne są dyskusyjne (na przykład okropna implementacja DASH), a interfejs ma wiele ostrych krawędzi. Nowy format, który możesz wypróbować na stronie www.youtube.com/new, marnuje sporo miejsca, ale przynajmniej zawiera bardzo dobry „tryb ciemny”. Niemniej nie da się zaprzeczyć, że YouTube pozostaje w ciągłym ruchu. Jego twórcy zawsze coś optymalizują, oceniają lub dostosowują. Czasem prowadzi to do utraty spójności, ale trzeba testować, aby wiedzieć, co działa, a co należy odrzucić. Wizualizacja wszystkich tych zmian jest trudna, dlatego zachęcamy do obejrzenia jednego z najnowszych filmów z kanału 4096, który pokazuje ewolucję YouTube na przestrzeni dwunastu lat.
Początki i pierwsze zmiany
Sieć w roku 2005 była wyjątkowa. Wiele krajów wciąż przyswajało koncepcję szerokopasmowego internetu, a sam pomysł streamingu wideo przyprawiał o dreszcze. Innymi słowy, pole do popisu było zerowe, co YouTube pokazał w swoim oryginalnym interfejsie. Mimo to szybko dostosowano pasek wyszukiwania, wprowadzono większe thumbnails, a główne funkcje otrzymały system zakładek. Sekcja login przeszła na pierwszy plan, dołączono filmy promocyjne, a w końcu zarzucono system oceniania treści oparty na pięciu gwiazdkach.
Nowoczesny interfejs
Wersja z czarnym menu po lewej stronie zapewne przypomina ci oryginalną aplikację YouTube dla Androida 2.x. Prawdę mówiąc, rozwój mobilnego systemu operacyjnego Google miał pewien wpływ na późniejsze zmiany w YouTube. I tak docieramy do nowoczesnego interfejsu. Dużo bieli na komputerze, sporo czerwieni w wersji mobilnej i nieunikniona obecność reklam (trzeba się jakoś finansować) definiują dziś ten serwis. Wraz z wprowadzeniem filmów 60 FPS, obsługą wideo 360 stopni i rozdzielczością 4K YouTube ogromnie się rozwinął, ale jego praca wciąż nie jest skończona.