Ostatnio badaliśmy potencjał modowania konsoli Nintendo GameCube z wersją Mini stworzoną przez kanał Bringus Studios. Jednak wciąż istnieje pole do optymalizacji w oryginalnym projekcie, a wielu komentatorów uparcie poleca Wii jako bardziej kompaktową alternatywę. Dzięki zmianie w systemie chłodzenia oraz usunięciu/zastąpieniu portów, wersja 2 GameCube Mini jest tak mała, że balansuje na granicy przenośności.
Jedną z najważniejszych funkcji oryginalnej Nintendo Wii jest wsteczna kompatybilność z grami GameCube. Wystarczy otworzyć parę bocznych klapek, podłączyć gamepada i kartę pamięci oraz włożyć płytę. Ale Nintendo to... Nintendo, i gdy nadszedł czas na wydanie drugiej wersji, wsparcie GameCube zostało usunięte. Co zrobiła społeczność? Przywróciła je za pomocą projektów takich jak Nintendont.
Z tego powodu komentatorzy w pierwszym filmie o GameCube Mini zbudowanej przez Bringus Studios automatycznie wskazali na Wii jako znacznie prostszą, bardziej kompaktową i ekonomiczną opcję. Jaka była odpowiedź Bringusa? Optymalizacja projektu swojej konsoli i uczynienie jej jeszcze mniejszą niż sama Wii.
GameCube Mini, wersja 2.0
Zamiast powtarzać proces wycinania portów, Bringus postanowił poświęcić trochę więcej czasu i wylutować wszystko, czego nie potrzebuje w nowej płycie głównej, która ma cyfrowe wyjście A/V oraz konwerter na oddzielnym PCB. Jednak dziś pożyczył coś od Nintendo Wii, a mianowicie uchwyt z portami GameCube. To rozwiązanie pozwala osiągnąć jeszcze niższy profil niż w przypadku zwykłych portów, a ponieważ są gotowe do użycia, nie wymagają większej chirurgii.
Następnym wyzwaniem było chłodzenie. Na początku próbował użyć radiatora z karty graficznej Radeon, ale ten blok nie ma kontaktu z pamięciami konsoli. Wracając do oryginalnego radiatora, Bringus wybrał wentylator z laptopa, o mocy znacznie większej niż oczekiwano. Niektóre zmiany w projekcie pozwoliły mu stworzyć kanały dla wylotu powietrza i zablokować punkty, które negatywnie wpływają na przepływ.
Czytnik kart SD stał się wewnętrzny, a Raspberry Pi Pico nie przeszedł żadnych zmian, a ostatnim detalem jest obudowa wydrukowana w 3D z miedzianego filamentu, która wygląda fantastycznie. Jaki jest końcowy wynik? GameCube Mini V2 jest o 18 procent krótsza lub niższa niż Nintendo Wii i nawet nie posunięto się do wycinania PCB czy tworzenia niestandardowego radiatora. Czy będzie kontynuacja...?