Podczas gdy fani odliczają dni do światowej premiery Doctor Strange i kontynuacji „Fazy 3” w Kinowym Uniwersum Marvela, ludzie z Marvela postanowili dodać nieco przyprawy do sytuacji i wypuścili ten mały zwiastun Guardians of the Galaxy Vol. 2. Star-Lord i reszta jego? zespołu obiecują znów roznieść wielki ekran, z większą akcją, większym humorem i sporą dawką muzyki z lat 70.
Entuzjaści filmów Marvela potrzebowali mniej niż sześć sekund, aby rozpoznać nowy zwiastun Guardians of the Galaxy Vol. 2. Chociaż wszyscy wiedzieliśmy, że film jest w drodze, wielu z nas wyobrażało sobie, że Marvel i Disney poczekają na premierę Doctor Strange, zanim ujawnią więcej materiałów, ale postanowili wypuścić teaser już dziś, a właściwie wczoraj. Szczerze mówiąc, nie ma tam wiele do oglądania – zaledwie półtorej minuty wideo, jednak z ponad dwoma i pół miliona odtworzeń w mniej niż 24 godziny myślę, że przesłanie jest dość jasne. Ogólna krytyka nie zawahała się umieścić pierwszej części Guardians of the Galaxy wyżej niż Age of Ultron i Ant-Man, dzieląc ten sam poziom z Captain America: Civil War. A rok 2017 będzie prawdziwą ucztą dla fanów Kinowego Uniwersum, z pierwszą samodzielną częścią Spider-Mana i trzecią częścią serii Thor: Ragnarok. Mając to na uwadze – niech zwiastun będzie!
Cóż, coś mi mówi, że Star-Lord popełnił błąd z Gamorą, a jego „męska rozmowa” z Draxem, po której nastąpił uścisk, to prawdziwy show. Wygląda na to, że biedny Peter potrzebuje kogoś tak samo żałosnego jak on sam, a jeśli się nad tym zastanowić, miał sporo szczęścia z Gamorą. Mówiąc o niej, wciąż ma pewne sprawy do rozwiązania z Nebulą, którą widzimy przez pół sekundy (mniej więcej). Oczywiście żaden zwiastun Guardians of the Galaxy Vol. 2 nie byłby kompletny bez Rocketa robiącego dziurę w czymś lub w kimś, w towarzystwie „małego” Groota.
Wszystkie główne nazwiska są na miejscu: Chris Pratt, Zoe Saldana, Dave Bautista, Vin Diesel i Bradley Cooper. Michael Rooker powraca jako Yondu, podobnie jak Karen Gillan jako Nebula, a osobiście znajduję dwa bardzo interesujące nazwiska: Glenn Close jako Irani Rael z Nova Corps i Kurt Russell w roli Ego (miałby ludzką formę, a nie planetarną). Daty premiery są wciąż niekompletne, ale wszystko wskazuje na 5 maja 2017 w Stanach Zjednoczonych i Hiszpanii.