Konsola Atari 2600 Jr. trafiła na rynek w 1986 roku jako tania wersja ze zaktualizowanym designem, w ostatniej próbie przyciągnięcia uwagi publiczności. Niestety dla Atari, gracze tamtej epoki byli już zainstalowani na terytorium Nintendo, jednak 2600 Jr. stała się jedną z najbardziej klonowanych konsol świata. Odd Tinkering na YouTube dotarł do trzech egzemplarzy 2600 Jr., wybrał jeden w opłakanym stanie i postanowił go odrestaurować, a także zainstalować mod do audio i wideo…
„Zabawa wróciła!” – krzyczały reklamy w połowie lat 80., ale strategia Atari była bardzo oczywista. Z ceną 50 dolarów na metce (lub mniej, w zależności od rabatów w każdym sklepie) i armatami firmy wycelowanymi w rynek komputerów osobistych, konsola 2600 Jr. musiała się sprzedawać. I zdecydowanie się sprzedawała, choć nie tak, jak oczekiwało Atari. Design 2600 Jr. był klonowany do znudzenia, a dla wielu graczy służył jako „pierwsza konsola” w ich domach (podnosi rękę).
Dziś zainteresowanie kolekcjonerów skupia się na oryginalnych wersjach (takich jak VCS Heavy Sixer), ale jeśli myślisz o zanurzeniu stóp w wodach retrogamingu, 2600 Jr. stanowi dobrą okazję. W rzeczywistości Odd Tinkering na YouTube kupił trzy takie konsole za jedyne 30 dolarów i wybrał jedną, aby podzielić się procesem naprawy, renowacji i konwersji na AV.
Restaurując i „unowocześniając” Atari 2600 Jr.
Szybki test na oryginalnym zasilaczu potwierdza, że jednostka przestała działać, ale jej wymiana nie jest skomplikowana. Dowolny zasilacz 9 V z dodatnim na środku i wtyczką powinien wystarczyć, aby konsola się włączyła, jednak odmówiła współpracy nawet po zmianie zasilacza. Podejrzewając awarię regulatora napięcia (konsola „obniża” 9V do 5V za pomocą układu 7805, który zwykle pada), Odd Tinkering otworzył 2600 Jr., ale usterka leżała w przełączniku zasilania.
Po wyczyszczeniu całej korozji odrobiną octu, przełącznik zasilania powrócił do życia. Teraz każdy mógłby się tutaj zatrzymać, ale Odd Tinkering poszedł dalej z modem AV. 2600 Jr. jest tak stara, że ma tylko wyjście RF, a ta modyfikacja nie tylko służy do dostosowania sygnałów AV do nowoczesnych telewizorów, ale także finalna jakość jest znacznie lepsza. Co więcej, Odd Tinkering postanowił nie wiercić otworów w obudowie i zainstalował wyjście 3.5 mm, wykorzystując miejsce po starym złączu RF.
I jest więcej: Odd Tinkering zadał sobie trud stworzenia reprodukcji etykiety na spodzie oraz niklowania wewnętrznych osłon po usunięciu całej rdzy. Reszta sprowadza się do dobrego czyszczenia obudowy, aby usunąć prawie cztery dekady kurzu, wilgoci i innych substancji. Na koniec, w ostatniej sekcji wideo możemy docenić ogromną różnicę między oryginalnym sygnałem RF a modem AV.