Ilekroć mówiliśmy o Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, zawsze robiliśmy to z naukowego punktu widzenia, uwzględniając eksperymenty, ocenę nowych konstrukcji i oczywiście życie astronautów. Jednak w filmie Life, w którym w rolach głównych występują Jake Gyllenhaal i Ryan Reynolds, stacja staje się pożywką dla grupy sześciu astronautów, którzy czują strach na własnej skórze podczas konfrontacji z pozaziemską formą życia…
Ostatnie lata były bardzo dobre dla science fiction, a nie mówię o inwazji filmów opartych na komiksach czy odległych galaktykach. Gravity zarobił ponad 700 milionów dolarów, a w zeszłym roku Marsjanin (The Martian) był bardzo blisko Oscara dla najlepszego filmu. To przekonuje, że istnieje odnowione zainteresowanie science fiction o naukowym profilu (mówię to mimo poważnych błędów w Gravity), i tak docieramy do Life, nowego filmu Columbia Pictures (czytaj: Sony), rozgrywającego się na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Najważniejsza konstrukcja na orbicie okołoziemskiej to idealne miejsce dla wszelkiego rodzaju eksperymentów, ale wystarczy zewnętrzny czynnik, by cały protokół legł w gruzach…
Standardowy zespół sześciu astronautów, dryfujący satelita, próbka z Marsa i pierwsza pozaziemska forma życia to filary Life. Przyznaję, że koncepcja „obcy na satelicie” nie jest niczym nowym, a niektóre specjalistyczne portale nie wahały się nazwać filmu hybrydą Gravity i The Thing. Ale kto nie lubi patrzeć, jak astronauci porzucają poczucie obowiązku i odpowiedzialności, by przeżyć? Co więcej, Międzynarodowa Stacja Kosmiczna nie jest zbyt duża, a jakakolwiek możliwość ucieczki jest wykluczona z powodu mikrograwitacji.
Sony opublikowało dwa trailery do Life – jeden dla rynku amerykańskiego, drugi z międzynarodową dystrybucją. Pozwólcie, że każdy czytelnik sam zdecyduje, który jest lepszy, ale osobiście skłaniam się ku pierwszemu. Jake Gyllenhaal, Ryan Reynolds, Rebecca Ferguson, Olga Dihovichnaya, Ariyon Bakare, Hiroyuki Sanada i Alexandre Nguyen tworzą obsadę. Data premiery budzi kontrowersje. Jeden z trailerów mówi „Memorial Day”, co odpowiada 29 maja 2017 roku, choć są źródła, które mówią o 24, a inne o 26. Chodzi o to, że film miał zadebiutować w marcu, ale zdecydowano się na niewielkie opóźnienie ze względu na silną konkurencję w tym miesiącu (Logan, Beauty and the Beast, Kong, King Arthur, Power Rangers oraz Ghost in the Shell).