Tyler Murkerson pozwał Flock Safety i biuro szeryfa hrabstwa Coweta, zarzucając funkcjonariuszom używanie wyszukiwań w systemie automatycznego rozpoznawania tablic rejestracyjnych (ALPR) oraz obserwowanie go podczas wcześniejszej sprawy o nadmierne użycie siły. Jak opisał Cyrus Farivar w Ars Technica, pozew datowany na 8 października zawiera te zarzuty; Flock im zaprzecza i zapowiada obronę swojego stanowiska w sądzie.
Co według pozwu wpisywano przy wyszukiwaniach?
Według opisu pozwu przy wyszukiwaniach samochodu Murkersona jako uzasadnienia wpisano „info” i „37”. Skarga wskazuje też, że wcześniejsze pole tekstowe w systemie przyjmowało dowolne wpisy. Jako przykład przytacza „hehehe” wpisane dwadzieścia razy w innym departamencie — nie w hrabstwie Coweta. Szczegóły te opisał Farivar w relacji Ars Technica.
Jakie zabezpieczenia zapowiedziała Flock?
W komunikacie z 13 sierpnia 2026 r. Flock zapowiedziała, że do końca roku wprowadzi obowiązek podawania kodu sprawy przy wszystkich wyszukiwaniach policyjnych. W nagłych przypadkach wyszukiwanie będzie mogło ominąć ten wymóg, ale ma zostać oznaczone do kontroli administratora. Firma zapowiedziała również, że do końca 2026 r. wszyscy jej klienci z sektora egzekwowania prawa będą musieli korzystać z Audit Assistance. Narzędzie ma pomagać w wykrywaniu nietypowej aktywności i kierować ją do sprawdzenia przez administratora. Flock zapowiedziała także proaktywne blokowanie dostępu użytkownikom, których aktywność spełni określone przez firmę kryteria nietypowego zachowania; takie przypadki również mają trafiać do kontroli administratora.
Wcześniejszy pozew Murkersona przeciwko biuru szeryfa, wniesiony we wrześniu 2024 r., dotyczył zarzutu nadmiernego użycia siły. Farivar podał, że sprawa zakończyła się później ugodą.