Zakłada się, że aplikacje mobilne powinny mieć pewną użyteczność lub zapewniać minimalny poziom rozrywki, w przeciwnym razie nikt ich nie zainstaluje. Nie przeszkodziło to jednak w powstaniu bardzo dziwnych projektów, które w taki czy inny sposób zostały pobrane tysiące razy. Dzisiaj przedstawimy pięć przykładów kompatybilnych z Androidem. Niektóre to praktycznie abandonware, ale inne wciąż otrzymują aktualizacje...
We wszystkich sklepach mobilnych jest jedna rzecz, którą możemy powiedzieć bezpiecznie: większość ich aplikacji jest niskiej jakości. Android, iOS, Fire OS, Windows Mobile/Phone... żaden nie ucieka od tego. Oczywiście niektóre aplikacje mają ogromny potencjał, ale cierpią z powodu braku promocji i efektów „szumu” generowanego przez miliony okropnych aplikacji. Jednocześnie sklepy można interpretować jako „terra incognita”. Nawet osoby odpowiedzialne za ich utrzymanie nie muszą dokładnie wiedzieć, co kryje się w ich wnętrzu – szczegół, który twórcy złośliwego oprogramowania starają się to w pełni wykorzystać. Ta niewiedza daje również początek bardzo dziwnym aplikacjom. Szczerze mówiąc, nie mogę sobie wyobrazić, co myśleli programiści, gdy je tworzyli, ale muszę podzielić się tym szaleństwem. Oto pięć przykładów kompatybilnych z Androidem:
Send Me To Heaven
Nadaje się tylko dla tych o mocnych nerwach. Technicznie rzecz biorąc, Send Me To Heaven to gra, ale jej celem jest wyrzucenie smartfona w powietrze, jak najwyżej. Dystans staje się punktacją, a globalna tabela pozwala dzielić się wynikami ze wszystkimi. Aplikacja ma co najmniej sto tysięcy instalacji, a główne rekordy przekraczają 40 metrów... co w istocie zamienia smartfon w pocisk. Staraj się nikogo nie zranić. (Pobierz)
Pimple Popper
Legenda głosi, że niektóre wyszukiwania w YouTube prowadzą do kanałów wypełnionych interwencjami chirurgicznymi pokazującymi usuwanie grudek, krost, pryszczy i innych drobnych okropności skóry. Pimple Popper to coś w rodzaju symulatora: kilka twarzy, mało czasu i mnóstwo pryszczy do wyciśnięcia. Aplikacja ma miliony instalacji, od dwóch lat nie otrzymuje aktualizacje, a komentarze mówią wszystko. (Pobierz)
RunPee
Jeśli jest aplikacja z etykietą „dziwnego” i ogromną użytecznością jednocześnie, to właśnie ta: RunPee poleca fragmenty filmu, które nie są kluczowe ani szczególnie ekscytujące, i sugeruje, abyśmy wykorzystali je do wyjścia do toalety. Jedyną wadą jest to, że do działania wymaga spoilerów, ale zawiera timer, który wibruje kilka chwil przed każdym sugerowanym interwałem. Ostatnia aktualizacja pochodzi z lipca i ma doskonałe recenzje. (Pobierz)
PooLog
PooLog to zaledwie jeden z tysięcy przykładów, które wpadają w otchłań abandonware w sklepie Google, ale ma całkiem szlachetną misję: pomaga użytkownikowi dokumentować jego „aktywność jelit”, że tak to nazwę. Zawiera wykres ułatwiający wizualizację wizyt na tronie i małą grę quizową. W idealnym świecie PooLog byłby świetnym towarzyszem RunPee. Szkoda, że jego twórca rozpłynął się w powietrzu. (Pobierz)
Paper Racing
Skoro już zaangażowaliśmy się w tematykę skatologiczną (chyba coś „projektuję”), chcę zamknąć listę Paper Racing. Dlaczego koty szaleją na punkcie rolek papieru toaletowego? Dlaczego tylko one mają się tak bawić? Paper Racing daje nam wirtualną rolkę papieru toaletowego, a kto skończy ją szybciej, wygrywa. Tak, to wszystko. Naprawdę. Nie patrz tak na mnie, pięć milionów osób zainstalowało tę grę... (Pobierz)
Myślę, że dobrze będzie się tu dzisiaj zatrzymać. Osobiście polecam użycie starego smartfona z Androidem Gingerbread lub Honeycomb, aby uzyskać najlepszą kompatybilność. Jeśli szukałeś powodu, aby wrócić do tego gadżetu, oto on! Dziwne, porzucone, absurdalne, śmieszne aplikacje. Czy znasz jakąś, którą chcesz polecić? Komentarze są otwarte.