Wszystkie moje opowieści zakładają, że ludzkie prawa, interesy i emocje nie znaczą wiele w ogromie kosmosu” – tak mówił Howard Phillips Lovecraft, jeden z największych pisarzy grozy w historii ludzkości i twórca jednego z jej najbardziej niepokojących podgatunków: kosmicznego horroru.

Najlepsze filmy kosmicznego horroru w stylu H.P. Lovecrafta

Kosmiczny horror opowiada o potwornych zagrożeniach wiszących nad naszym gatunkiem jak miecz Damoklesa, czających się w nieskończoności i zupełnie nam obcych, dopóki nie otworzymy niewłaściwych drzwi. To twarde przebudzenie dla ludzkości, które przypomina nam, jak znikomi jesteśmy w pełnej skali rzeczy, i jak bardzo możemy być wdzięczni za to, że żyjemy na „spokojnej wyspie niewiedzy, ale „otoczeni czarnymi, nieskończonymi morzami, do których dalekiego dotarcia nie zostało nam przeznaczone.

Najlepsze filmy kosmicznego horroru w stylu H.P. Lovecrafta
H. P. Lovecraft

Aberracje całkowicie obojętne na nasze cierpienie, które postrzegają nas jako coś niewiele więcej niż owady, które można zmiażdżyć lub, w najgorszym przypadku, nakarmić się nimi... Kosmiczny horror to także opowieść o szaleństwie jego bohaterów, o obłędzie, jaki takie odkrycia wywołują u tych, którzy dostrzegą choć część tej wielkiej i złożonej prawdy, w której jesteśmy całkowicie zbędni. O tym wszystkim – i o wiele więcej – opowiada ta lista polecanych filmów. Gwarantowany porządny terror!

Najlepsze filmy kosmicznego horroru w stylu H.P. Lovecrafta
The Thing, w reżyserii Johna Carpentera

Uwaga

Na tej liście nie uwzględnimy „Trylogii Końca Świata Carpentera”. Dlaczego? Cóż, jeśli jeszcze ich nie widziałeś, to nawet nie możemy zacząć rozmowy. Przestań czytać ten marny list już teraz, zdobądź dobrą kopię każdego z nich i zabierz się do oglądania. Zalecana przeze mnie kolejność to kolejność premier: „The Thing” (1982), „Prince of Darkness” (1987) i „In the Mouth of Madness” (1994).

  • „The Thing” to niezwykle paranoiczny film. Akcja toczy się w arktycznej bazie, a opowiada o potężnym, bardzo zaraźliwym kosmicie, który potrafi wchłonąć i podszyć się pod każdą żywą istotę, nawet kopiując jej zachowanie. To jedno z najlepszych dzieł, jakie wydał jakikolwiek gatunek filmowy. Absolutnie genialne.
  • „Prince of Darkness” jest chyba najgęstszym z tych trzech, nieco ślamazarnym jak na współczesne czasy, ale osiąga niezrównany klimat absolutnej zagłady. Do tego zawiera najbardziej niepokojący graficzny opis „zła”, nie wspominając o świetnych występach Alice Coopera w roli złego.
  • „In the Mouth of Madness” to złote zapięcie trylogii, prawdziwy cud. Film, który nie odwołując się bezpośrednio do twórczości Lovecrafta, okazał się jednym z najwierniejszych jej przekładów. To jeden z filmów, które wytrzymują ciągłe oglądanie, bo zawsze odkrywasz nowe szczegóły, które wcześniej ci umknęły. Jeśli jeszcze go nie widziałeś, nie chcę nic zdradzać. Powiem tylko: „Czytałeś Suttera Cane’a?”.
Najlepsze filmy kosmicznego horroru w stylu H.P. Lovecrafta
Do you read Sutter Cane?

Pamiętaj: to moje ulubione filmy kosmicznego horroru. Nie są to wszystkie, jakie istnieją, i nie muszą być tymi, które najbardziej lubisz. Jeśli pominąłem jedno z twoich ulubionych, możesz je dodać sam, ponieważ to otwarta lista. Wystarczy kliknąć „+ Add yours” lub zejść na koniec listy, gdzie znajdziesz formularz zgłoszeniowy. Twoja rekomendacja pojawi się z twoim imieniem, a inni czytelnicy będą mogli na nią głosować, aby awansowała w rankingu.

Ostatnia wskazówka: nie psuj sobie przyjemności, szukając zwiastunów sugerowanych tu filmów. Zwykle zdradzają ważne fragmenty fabuły i nie są warte obejrzenia – nic nie wnoszą. Zaufaj mi. A teraz – najlepsze filmy kosmicznego horroru, jakie istnieją!

Najlepsze filmy kosmicznego horroru w stylu H.P. Lovecrafta
Kosmiczny horror

The Deadly Spawn (1983)

Najlepsze filmy kosmicznego horroru w stylu H.P. Lovecrafta
The Deadly Spawn (1983)

„Przybyli na Ziemię, aby żywić się ludzkim mięsem” – głosi plakat tego niskobudżetowego piękna. To śmiercionośne potwory, galaktyczne aberracje, które przybyły, aby uczynić z nas swój posiłek. Początkowo to małe robaki, ale rosną i rozmnażają się, jedząc ludzkie mięso. „The Deadly Spawn” to film klasy Z, owszem, ale z ogromną wyobraźnią służącą do pokonywania przeszkód i ograniczeń bardzo napiętego budżetu (zaledwie 25 000 dolarów), co usprawiedliwia wszelkie braki. Na początku „The Deadly Spawn” nie wydaje się niczym więcej niż filmem o potworach. Jednak z biegiem minut, gdy widzimy mutacje stworów, zdajemy sobie sprawę, że to poważna sprawa, w której ludzkość ma wszystko do stracenia. A zakończenie – och, to piękne zakończenie pełne kosmicznego horroru! Jedno z moich ulubionych w gatunku „kosmicznych robali”. Gorąco polecam.

Event Horizon (1997)

Najlepsze filmy kosmicznego horroru w stylu H.P. Lovecrafta
Event Horizon (1997)

Człowiek myślał, że podbił podróże kosmiczne tylko dlatego, że potrafi rozwiązać niejedno skomplikowane równanie? Pfff. Złudzenia! Jak słusznie powiedział mistrz mroku: „pewnego dnia rekonstrukcja rozproszonej wiedzy ukaże nam tak straszliwe panoramy rzeczywistości i tak przerażające miejsce, jakie w niej zajmujemy, że oszalelibyśmy w wyniku tego objawienia albo ucieklibyśmy od śmiercionośnego światła ku pokojowi i bezpieczeństwu nowej ery ciemności.” I cóż, ten dzień objawienia nadszedł właśnie w „Event Horizon”! Science fiction i kosmiczny horror ramię w ramię, w jednym z najlepszych filmów gatunku wszech czasów. Przerażający i niepokojący, gdziekolwiek spojrzeć.

Invasion of the Body Snatchers (1978)

Najlepsze filmy kosmicznego horroru w stylu H.P. Lovecrafta
Invasion of the Body Snatchers (1978)

Pierwsze sekundy „Inwazji porywaczy ciał” to podręcznikowy przykład tego, co nazywamy kosmicznym horrorem. Coś znacznie starszego i bardziej ewolucyjnego niż my, całkowicie obojętne na ludzkie cierpienie, sunie przez kosmiczną pustkę – bez żadnego wysiłku – aż dociera na planetę Ziemia. Tam my, tak zadowoleni na naszej wyspie niewiedzy, ledwie dostrzegamy, że stoimy u progu końca naszej nędznej i żałosnej egzystencji. Obowiązkowe do obejrzenia.

The Midnight Meat Train (2008)

Najlepsze filmy kosmicznego horroru w stylu H.P. Lovecrafta
The Midnight Meat Train (2008)

Na początku „The Midnight Meat Train” wygląda na całkiem standardowy film o seryjnym mordercy. O szalonym, ale metodycznym maniaku, który zabija pasażerów ostatniego pociągu o północy i wiesza ich poćwiartowanych na suficie wagonów. Festiwal krwi i flaków, ale niewiele ma wspólnego z kosmicznym horrorem. Nie chcę psuć ci finałowej niespodzianki – już wystarczy, że ten film znajduje się na tej liście. Wystarczy powiedzieć, że jest oparty na opowiadaniu Clive’a Barkera, jednego z największych mistrzów literatury grozy, a także jednego z najlepszych uczniów szkoły lovecraftowskiej. Bardzo złowieszczy.

Life (2017)

Najlepsze filmy kosmicznego horroru w stylu H.P. Lovecrafta
Life (2017)

Ach, ależ jesteśmy głupi! Ślepe, głuche i głupie dzieci, potykające się w niekończącym się labiryncie pełnym śmiertelnych pułapek, w które mamy wpaść. O tym właśnie jest „Life” – film, który bardzo często porównywano – niesłusznie – z „Alienem” (1979). Chodzi tu o ludzką nierozwagę w eksplorowaniu otchłani i straszne konsekwencje naszej własnej niekompetencji. I tak to, co zaczyna się jako niewinna i naiwna próba zbadania małego organizmu pozaziemskiego znalezionego na Marsie, kończy się jako narzędzie naszej własnej anihilacji. Stacja kosmiczna, grupa ludzkich naukowców i kosmita, który chce ich wszystkich pożreć, choć początkowo wydaje się nieszkodliwy. Ciekawość – nasza pięta achillesowa. Czysty i twardy kosmiczny horror.

The Mist (2007)

Najlepsze filmy kosmicznego horroru w stylu H.P. Lovecrafta
The Mist (2007)

„The Mist” jest klaustrofobiczne i przygnębiające. Wszystko dzieje się w zwykły dzień, taki jak dzisiejszy. Gęsta i przerażająca mgła spowija małe amerykańskie miasteczko. I nie, za tą mgłą nie kryją się duchy trędowatych, jak w „The Fog” (1980), filmie o podobnej fabule. To, co kryje się we mgle w „The Mist”, jest o wiele, wiele bardziej przerażające. Zderzenie dwóch światów, w którym tylko jeden może rządzić. Z jednej strony my – nieświadomi, kompletnie nieświadomi ludzie, niezdający sobie sprawy z miejsca, jakie zajmujemy we wszechświecie. Z drugiej – koszmarne istoty. Potwory, dla których jesteśmy tylko pożywieniem, najsłabszym ogniwem ich złożonego ekosystemu. „The Mist”, jako bonus, ma jedno z najlepszych najgorszych zakończeń w historii kina. Ostrzegałem!

Phantoms (1998)

Najlepsze filmy kosmicznego horroru w stylu H.P. Lovecrafta
Phantoms (1998)

To jeden z wielu skarbów lat 90. od wytwórni Dimension Films i taki, który mógłby śmiało być godną kontynuacją wyjątkowego „The Thing” Johna Carpentera (z zachowaniem proporcji). W rzeczywistości „Phantoms” jest znacznie lepszy i bardziej autentyczny niż prequel z 2011 roku, i to bez żadnego wysiłku! To prawda: pierwszą połowę filmu trudno odróżnić od przeciętnego horroru. Miasto opuszczone z dnia na dzień, bez wyraźnego powodu. Potwory pełzające w ciemności. Grupa pechowych ludzi w samym środku. Ale w miarę rozwoju akcji zaczynasz rozumieć, że to nie są „zwykli i pospolici” duchowie – w tym wszystkim jest coś znacznie bardziej przerażającego. DUŻO BARDZIEJ PRZERAŻAJĄCEGO! HAHAHAHA.

The Blob (1988)

Najlepsze filmy kosmicznego horroru w stylu H.P. Lovecrafta
The Blob (1988)

Kolejni kosmici mający moc unicestwienia ludzkości bez żadnego wysiłku. Dwa filmy kultowe: oryginał z 1958 roku jest piękny, ale ja wolę remake z 88., w którym na ekranie eksploduje znacznie więcej wnętrzności. Potwór z „The Blob” to czerwona galareta, która początkowo jest malutka, ale może rosnąć bez ograniczeń, jedząc żywe istoty. Prawie niczego się nie boi i jeśli nie zostanie powstrzymany, może pożreć cały świat... Myślę, że spośród wszystkich potworów na tej liście śmierć z rąk Bloba jest najbardziej bolesna: powolne trawienie przez żrący kwas, który tworzy zabójczą bańkę. 100% kult.

The Ruins (2008)

Najlepsze filmy kosmicznego horroru w stylu H.P. Lovecrafta
The Ruins (2008)

Kolor, który spadł z nieba? Nie, raczej śmierć, która wypełzła z głębin! „The Ruins” to mały, ale mrożący krew w żyłach film. Na początku irytuje, bo wydaje się dość generyczny, pełen ładnych, beztroskich nastolatków, którzy nie mają wiele do zaoferowania. Ale jeśli poczekasz, aż fabuła się zagęści, horror ujawni się w najgorszy możliwy sposób. Zaginione ruiny starożytnej cywilizacji, podejrzanie zachowujące się plemię tubylców i młodzi turyści, którzy pakują się w poważne kłopoty. To jeden z tych filmów, które przeszły bez większego rozgłosu, ale skrywają przerażającą podróż do tego, co czai się w centrum Ziemi.

John Carpenter's Cigarette Burns (2005)

Najlepsze filmy kosmicznego horroru w stylu H.P. Lovecrafta
John Carpenter's Cigarette Burns (2005)

To nie film, ale odcinek serialu „Masters of Horror” (coś jak „Black Mirror”, ale z gatunku horroru). Każdy odcinek trwa prawie godzinę, a ponieważ są one zamkniętymi całościami, można je oglądać osobno, bez żadnego uszczerbku. Ten jest wyjątkowy, więc pasuje do zestawienia. Osobiście lubię postrzegać go jako „pochodną” trylogii „Końca Świata” Johna Carpentera, a konkretnie „In The Mouth of Madness”. Ma podobną tematykę i został wyreżyserowany przez samego mistrza kosmicznego horroru. Opowiada o ekspercie od sztuki, który zostaje wynajęty do odnalezienia filmu „La Fin Absolue du Monde” Hansa Backovica. To filmowa osobliwość, która doprowadza do szaleństwa każdego, kto ją widział, wywołując prawdziwe masakry wszędzie tam, gdzie była wyświetlana. Jeśli powiem więcej, stracisz tajemnicę. Gorąco polecam.