Edycja 2016 targów E3 ma już za sobą pierwszy oficjalny dzień, a ilość materiału do eksploracji jest po prostu ogromna. Zgodnie z oczekiwaniami, wirtualna rzeczywistość zajmuje uprzywilejowane miejsce na terenie wystawy, dzięki ekskluzywnym demo, projektom pobocznym, specjalnym wersjom oraz pełnym grom, które wkrótce powinny trafić na półki sklepowe. Chcesz wiedzieć więcej? Oto wybór tego, co nadchodzi dla Rifta, Vive i PlayStation VR.
Zapowiedzi prasowe już ustaliły ogólny ton E3 2016, ale jeśli spróbujemy skupić się na konkretnych treściach, pierwszym obowiązkowym przystankiem jest bez wątpienia wirtualna rzeczywistość. Dwa główne zestawy słuchawkowe, Rift i Vive, są już wśród nas (PlayStation VR zadebiutuje w październiku), a teraz potrzebują grupy wysokiej klasy tytułów, które pozwolą użytkownikom w pełni wykorzystać ich potencjał. Wielkim problemem jest to, że znacznie łatwiej to powiedzieć niż zrobić. Niektóre gry miały bardzo złą transpozycję do wirtualnego świata i w zasadzie nie ma ani jednej wady, która umknęłaby krytycznemu oku graczy. Widzieliśmy też oficjalne sklepy zapełnione tytułami o jakości godnej konsol z lat 80. Innymi słowy, wciąż szukamy gier, które powinny nam rozwalić głowy. Czy któraś z nich nim będzie…?
Fallout 4 VR
Zgadza się: Bethesda potwierdziła, że Fallout 4 otrzyma trzy dodatkowe DLC między końcem czerwca a sierpniem, ale także zapowiedziała, że przygotowuje specjalną edycję gry kompatybilną z HTC Vive, która będzie dostępna od przyszłego roku. Oprócz dema na E3, Pete Hines, szef marketingu w Bethesdzie odpowiedzialny za Fallout 4 w wirtualnej rzeczywistości, ujawnił tylko tyle: „Jeśli uważasz, że tryb survival to intensywny sposób na doświadczenie Fallouta, jeszcze nic nie widziałeś.”
Serious Sam VR
Jedno to zobaczyć, jak zbliża się biegnący ścięty kamikadze, a drugie – zobaczyć go w wirtualnej rzeczywistości. Zwiastun Serious Sam VR nie został zbyt dobrze przyjęty przez podejrzenie, że mógłby wpłynąć na rozwój Serious Sam 4, ale ludzie z Croteam potwierdzili do znudzenia, że to dwa równoległe projekty. Sam „Serious” Stone zabijający wszystko, co się rusza, w wirtualnej rzeczywistości. Nie może go zabraknąć na naszej liście. Nie może.
Superhot VR
Superhot zaskoczył niejednego swoją ciekawą, uzależniającą i brutalną mechaniką, która zmusza gracza do planowania każdego ruchu, stając się niemal natychmiastowym hitem. Teraz przyszedł czas na Superhot VR, grę „całkowicie nową” według jej twórców, ale powtarzającą wiernie magię oryginalnego Superhot. Jak dotąd wszystko wskazuje na to, że będzie to gra ekskluzywna dla Oculus Rift. Nie jesteśmy jeszcze pewni, jak to będzie działać, ale poczekamy, żeby się dowiedzieć.
Star Wars Battlefront: X-Wing VR Mission
Myślę, że najlepszym sposobem opisania X-Wing VR Mission jest potraktowanie jej jako DLC do Battlefront, ale z tego, co wiemy, nie jest to pakiet ogólny dodający VR do gry, lecz odosobniona misja, w której będziemy mogli pilotować X-Winga przeciw siłom Imperium. Dwie rzeczy są pewne: ta „misja” jest ekskluzywna dla PlayStation VR i będzie dostępna bezpłatnie dla wszystkich posiadaczy Battlefront na PlayStation 4.
Batman: Arkham VR
W jednym z najbardziej dwuznacznych komunikatów prasowych, jakie czytaliśmy od dawna, zarówno Warner, jak i Rocksteady, nie zdołali wyjaśnić, czy Batman: Arkham VR będzie swego rodzaju technologicznym demo, czy pełną grą. Pomysł „założenia maski” i wcielenia się w Batmana w perspektywie pierwszej osoby ma pewien urok, zwłaszcza biorąc pod uwagę niektóre wcześniejsze przygody najsłynniejszego nocnego mściciela świata. Ekskluzywnie dla PlayStation VR, premiera w październiku.
Resident Evil 7: Biohazard
Pomijając niektóre komentarze, takie jak „Czy naprawdę potrzebujemy kolejnego Resident Evil?” czy „Ile można ukraść z Silent Hills, zanim ktoś się zorientuje?”, najważniejszym szczegółem dotyczącym Resident Evil 7: Biohazard jest to, że będzie można w nią zagrać od początku do końca na PlayStation VR. Być może sekretny plan Sony polega na tym, by doprowadzić do zawału jak największą liczbę graczy, ale przynajmniej cieszy nas, że nie będzie to zwykłe demo i wsparcie będzie pełne.
Farpoint
Rutynowa misja, która idzie do kosza, obca pustynia, nieznana technologia, otwarty combat i hybryda pająka i gigantycznego kraba, która pluje… nie wiadomo czym. Osobiście uważam, że Farpoint to jedna z najmocniejszych kart w oficjalnym repertuarze PlayStation VR, począwszy od tego, że jest to doświadczenie specyficznie zaprojektowane pod wirtualną rzeczywistość, a nie łatka z wsparciem w połowie mutantowym.
Final Fantasy XV
Czy przypadkiem powiedziałem „wsparcie w połowie mutantowe”? Cóż, powiedzmy, że zobaczymy coś z tego w niekończącej się, niewyczerpanej, nieustającej sadze Final Fantasy. Podstawowy sposób gry będzie taki, jak pokazuje zwiastun, ale najwyraźniej pojawi się specjalny tryb pozwalający korzystać z PlayStation VR podczas niektórych walk. Szczerze mówiąc, nie uważam, żeby to była najgenialniejsza implementacja, ale wątpliwości zostaną rozwiane 30 września.
Doom VR
Skoro zaczęliśmy listę od tytułu Bethesdy, czemu nie skończyć jej w ten sam sposób? Fallout 4 nie był jedynym tytułem z potwierdzonym trybem VR. W rzeczywistości kilku obecnych na E3 2016 miało okazję zagrać w bardzo wczesne i bardzo eksperymentalne demo Doom VR, do tego stopnia, że firma odmówiła potwierdzenia daty, platformy czy kompatybilnych zestawów słuchawkowych. Bethesda zaledwie dała „wirtualną wycieczkę po Piekle” na E3. Czy zobaczymy więcej? Silenzio stampa.
I to wszystko na razie. Niektóre zakłady wydają się zbyt małe i zachowawcze, opierając się na ugruntowanych tytułach z solidną bazą fanów. Inne, jak w przypadkach Superhot i Farpoint, sugerują, że może lepiej zaryzykować i wprowadzać nowe pomysły. To świt wirtualnej rzeczywistości i podobno najlepsze dopiero przed nami. Nasze życzenie jest takie, żeby nie trwało to zbyt długo. Chcesz zobaczyć więcej gier? Nie przegap świetnej listy przygotowanej przez Matíasa. Powodzenia!