Znamy jako Bollywood kino produkowane w Mumbaju, mieście w stanie Maharasztra (podobnie jak na przykład Kumawood to kino z Kumasi w Ghanie). W obrębie tego terminu często zawiera się całe kino produkowane w Indiach, choć nie jest to zbyt precyzyjne. Tak naprawdę nazwa Bollywood została zainspirowana przez Tollywood, przemysł filmowy z Bengalu, z siedzibą w Tollygunge, Kalkuta. Dla praktycznych celów, ponieważ ta lista ma bawić, a nie dawać lekcję historii, wrzucimy wszystko do jednego worka, choć warto wiedzieć, że są różnice nie tylko geograficzne, ale także estetyczne i idiosynkratyczne między wszystkimi przemysłami filmowymi Indii.

Z tego typu kina zapewne najbardziej znasz jego oszałamiające sceny muzyczne, które są równie piękne, co kolorowe. Ale indyjskie kino akcji również zasługuje na uwagę, bo dało nam niezapomniane momenty, takie jak te składające się na tę listę. Sekwencje ekstremalne, absurdalne, rzucające wyzwanie fizyce całego wszechświata, ale które bawią o wiele lepiej niż ich hollywoodzkie odpowiedniki (które zwykle mają znacznie większy budżet). Indyjskie kino jest właśnie takie: przesadzone, teatralne i melodramatyczne.

Z pewnością widziałeś już wiele z tych scen, bo prawie wszystkie stały się wirusowe w pewnym momencie. Tutaj, na tej liście, umieszczamy je w kontekście, z informacjami potrzebnymi, byś mógł samodzielnie poszukać więcej, jeśli interesuje Cię obejrzenie całego filmu. Miłego oglądania!

Najlepsze sceny akcji w indyjskich filmach (Bollywood)

Lista scen

Singham to niesamowicie szalony film, który oznaczał powrót Ajaya Devgna (głównego aktora) do gatunku, który uczynił go sławnym. Opowiada o uczciwym policjancie, który walczy z mafijną grupą terroryzującą miasto. To najbardziej klasyczna scena ze wszystkich, ale ma też tak niesamowite momenty, jak ten ukryty za tym linkiem.

https://www.youtube.com/embed/giJCL_jhnsE

Akshay Kumar to aktor superakcji, który wystąpił w setkach filmów i jest jednym z najbardziej dochodowych gwiazdorów indyjskiego kina. Nie tylko to, słynie też z wykonywania własnych scen kaskaderskich, niektórych bardzo niebezpiecznych, dlatego często nazywa się go „indyjskim Jackie Chanem”. Scena z wideo może być jedną z najbardziej niebezpiecznych, jakie przyszło mu wykonać. I tak, jest naprawdę niesamowita. Chcesz więcej? Tutaj Akshay Kumar, w tym samym filmie, goni kilka samochodów na rolkach.

https://www.youtube.com/embed/8JA7Ohqw0GE

Jeden z najbardziej wiralowych klipów 2010 roku. Należy do szaleństwa zwanego Endhiran, gdzie android o imieniu Chiti zakochuje się w żonie swojego twórcy. Czy to historia miłosna? Jest w tym odrobina romansu, tak, jak w każdym indyjskim filmie, ale to także totalny obłęd, co możesz zobaczyć dzięki wybranej scenie.

https://www.youtube.com/embed/MaDT0sQxLy8

Ta scena ma wszystko. Jest pełna kolorów, ludzi, pięści, kopniaków, strzałów i supermocy. Indyjskie kino akcji w mniej niż sześć minut. Czyste, klasyczne, bez domieszek.

https://www.youtube.com/embed/qSDTPbiTNr0

Triumfalny powrót Singhama! Tym razem to historia zemsty, walki z religijnym kultem. Singham nadal rozdaje ciosy jak superbohater i wykonuje niemożliwe skoki. Co za luksus!

Kolejna scena z wszystkimi niezbędnymi składnikami, by uznać ją za z innej planety. Gangsterzy polewają bohatera i całą jego rodzinę oraz przyjaciół benzyną. Wtedy zaczyna się brutalny taniec ciosów, które się wymieniają, a kończy się finałową walką między protagonistą a jego złym przeciwnikiem. Jak w grze wideo, ale lepiej.

https://www.youtube.com/embed/t1HM63NPf6M

Klasyczny wiral, który na pewno widziałeś wiele razy, ale bez kontekstu. Scena tak szalona, jak niemożliwa, z jednego z najlepszych filmów, jakie wydały Indie. Nie ma ani sekundy straconej.

https://www.youtube.com/embed/J5hD262eQVs

Pan Toyota (grany przez Chiranjeeviego) ucieka przed policją na koniu. Koniowate uniki, skacze, pochyla się, wybija szyby, wchodzi do restauracji i nieustannie łamie prawa fizyki. Tollywood w stu procentach.

Ra.One, czarny charakter filmu, jest znacznie potężniejszy niż G.One, bohater. Jak Terminator 2, mniej więcej, ale z postaciami z gier wideo (naprawdę!). W tej scenie złoczyńca goni swoje cele, aż pojawia się G.One (ten dobry), by go powstrzymać. Science fiction, delirium i (prawdopodobnie) sporo LSD.

Klasyk! Niezwykle wiralowa scena, pochodząca z filmu Chandramukhi. Bohater walczy ze złymi, aż zostaje schwytany w łańcuchy. Czy to powstrzyma dążenie bohatera do sprawiedliwości? Oczywiście, że nie! W łańcuchach czy bez, show jest gwarantowany.

Klasyk Tollywood, który spełnia wszystkie wymagania, by znaleźć się na tej liście. Samotny wojownik mierzy się w niemożliwy sposób z całą bandą złoczyńców pragnących jego zguby. Zabawna, niskobudżetowa, ale bardzo dobrze zrobiona.

https://www.youtube.com/embed/IsspebpDDpM

Absolutnie niesamowite! To początek „Ek Tha Tiger”, scena pościgu trwająca ponad pięć minut, po dachach Iraku. Filmowy moment bardzo podobny do Casino Royale, ale z indyjskim akcentem.

Czy banan może być śmiertelną bronią? To zależy, kto go dzierży! Bo w rękach Singham123, superuwodzicielskiego policjanta z Singarayakonda, może być wszystkim, co potrzebne do wygrania bitwy z mafijnym bossem o imieniu Lingham.

Nie ocenia się bohaterów filmowych tylko po ich czynach, ale także po stylu. A jeśli chodzi o styl, wejście Saravanana w tej scenie jest godne szacunku (i odrobiny śmiechu z powodu absurdu). Kolejny wiralowy klasyk, który zwykle ogląda się gdzieś w sieci, teraz z kontekstem!

https://www.youtube.com/embed/pcpqnI3gXsE

Chciałbym spróbować tego, co palą ci szaleńcy, kiedy piszą scenariusze. W tej scenie z „Kutty Pisasu” jest zły transformer-robot i bogini-dziecko, która pluje ogniem, śmiercią i zniszczeniem. Kompletny absurd.

„Hrudaya Kaleyam” to film z bardzo niskim budżetem, ale całkowicie szalony. Ta scena jest doskonałym dowodem moich słów: bohater tworzy elektroniczne serce, by ocalić swoją miłość. Po drodze spotyka kilku złoczyńców, którzy chcą przeszkodzić w udanym przeszczepie. Resztę zostawiam Tobie, bo jeśli opowiem, nie uwierzysz.

https://www.youtube.com/embed/5otcFMIRo28

Superbohaterska historia à la X-Men, ale w indyjskim stylu, więc wszystko jest bardziej przesadzone i spektakularne. W wybranej scenie Krrish mierzy się z grupą mutantów, dając Hollywood lekcję dobrej choreografii walk z supermocami.

https://www.youtube.com/embed/SiRDs6UIJ5g

Ależ oni potrafią robić rzeczy! Scena, która mogłaby pochodzić z „Szybkich i wściekłych”, z mniejszym budżetem, ale z większym urokiem i stylem. Nie jest zbyt ekstremalna, ale to dobra akcja.

https://www.youtube.com/embed/DjHCmSsTmEc

Melodramatyczna telenowela, ale ze scenami akcji. W tej scenie zamiast tańca w deszczu, walczą. Nic zbyt spektakularnego, ale to długa i dobrze z choreografowana walka.

https://www.youtube.com/embed/kypJufBViHs

Uu, to już za wiele. Indianie z wyrzeźbionymi (i lśniącymi) mięśniami walczący na wpół nadzy na siłowni. Absurdalne, dziwne, ekstrawaganckie, ale przede wszystkim w stu procentach indyjskie kino.

„Truck Flipper versus Bus Puncher” to nie indyjski film, lecz hołd Amerykanów z wytwórni Rocket Jump. Krótki, pełen uroku metraż, który w niczym nie ustępuje innym scenom z tej listy.