Tradycyjna przeglądarka internetowa tkwi w ewolucyjnej pułapce, z której nie może się wydostać. Wygląd, funkcje, wydajność, efektywność... nic z tego nie poprawiło się w ostatnich edycjach. Jej eksperymentalne buildy oferują tylko więcej tego samego, ale w przestrzeni Opera właśnie pojawił się bardzo interesujący koncept: Neon. Ta przeglądarka zapowiada się jako platforma do odkrywania zupełnie innych pomysłów, poczynając od faktu, że przekształca przeglądarkę w rodzaj pulpitu, na którym możemy udostępniać obrazy, odtwarzać wideo i słuchać muzyki bez zajmowania kart.
Przeglądarki w impasie
Od dawna przeglądarki zachowują się podobnie do systemów operacyjnych. Wchłonęły ogromną liczbę narzędzi, próbując poprawić produktywność użytkownika, co z kolei przyniosło problemy ze stabilnością, bezpieczeństwem i wydajnością. Niestety, konkurencji nie ma zbyt wiele. Chrome dominuje na ponad połowie rynku, Firefox rozpada się w drobny mak, Microsoft nie wie, co zrobić, aby poprawić liczby Edge, a Safari wydaje się zadowolone w swoim małym wszechświecie. Jedynym, który jest gotów testować inne rzeczy, jest Opera. Jej liczby są tak niskie, że niektóre statystyki nawet jej nie rejestrują, jednak w jej eksperymentalnych wersjach coś się gotuje.
Opera Neon – przeglądarka jako pulpit
Wyobraź sobie przeglądarkę przekształconą w kolejny pulpit. Twoje ulubione strony jako skróty, podział okien w stylu Windows, funkcje kopiowania i wklejania obrazów, odłączane okna, w których odtwarzane są audio i wideo, i wiele więcej. To właśnie znajdujemy w Opera Neon, nowym koncepcie, który każdy zainteresowany może dziś pobrać. Czatowanie podczas przeglądania. Wideo i muzyka, które uciekają ze swoich stron. Ulubione i karty jako łatwo manipulowane bańki. Przezroczystości i animacje, które dodają, zamiast odejmować. Zdecydowana większość skrótów klawiszowych pozostaje nietknięta w Opera Neon, więc mistrzowie klawiatury będą mogli nad nią zapanować w kilka sekund.
Czy Opera Neon trafi na rynek?
Poza masową restrukturyzacją wizualną, Opera Neon to w głębi Chromium, choć jako prototyp nie obsługuje jeszcze rozszerzeń. Cóż… ludzie z Opery mają tu coś. Szczerze nie sądzę, że Opera Neon trafi na rynek w obecnej formie i najprawdopodobniej niektóre jej funkcje najpierw trafią do standardowej wersji Opery, ale Neon stanowi nowy kanał feedback i przestrzeń, w której można popełniać błędy lub odkrywać sukcesy. Będziemy się jej przyglądać.