Calles de fuego, heroiczni botanicy, sekta Black Axe, „ton YouTube” i dzieci wysyłane pocztą. To i wiele więcej, aby dobrze się bawić i nie umrzeć przy tym. Tylko w Polecanych linkach tygodnia!
Calles de fuego – postindustrialna baśń: „To prawdopodobnie decyzja o odkontekstualizowaniu i nieokreśleniu dokładnie lokalizacji i czasu filmu sprawia, że staje się on fantastyczną opowieścią zbudowaną z współczesnych materiałów, prawdziwą „Bajką rock and rolla” (jak sam siebie nazywa w napisach). Ta nieokreśloność daje Walterowi Hillowi licencję na łączenie różnorodnych elementów we wspaniałą syntezę. Estetyka ulicznych gangów z lat 50., elektryczna energia rocka, piskliwy szał silników z sagi Mad Max, ponury mrok filmu noir i epika westernu spotykają się w koniunkcji, która nie jest łatwa do wykonania, ale jest niezwykle zabawna.”
Videojuegos de antaño – hiszpańskie programy na 8 bitów: „Z czasem ukuto termin „Złoty wiek hiszpańskiego oprogramowania” głównie dzięki pracy i sukcesowi tych firm. Z czasem pojawiła się nawet debata: czy jakość hiszpańskiego oprogramowania była naprawdę tak wysoka, że można mówić o złotym wieku? Nie będę wyrażać swojej opinii na ten temat, ale z pewnością w czasie boomu informatyki, zarówno hiszpańskiej, jak i zagranicznej, powstały tytuły, które już wtedy wywoływały u mnie wyraz twarzy „WTF?” (...) Dziś opowiem o lidze krajowej. Z pewnością wielu osobom przypadną do gustu inne, ale to te zapamiętałem. A niektóre są nawet dobre.”
Historia kina science fiction – lata osiemdziesiąte: „Ogromny sukces megaprodukcji George’a Lucasa doprowadził nie tylko do wprowadzenia logiki blockbustera w przemyśle filmowym, czemu pomógł także ogromny wpływ Szczęk (Steven Spielberg, 1975), ale także do chwalebnego wyniesienia science fiction w obrębie tego odnowionego komercyjnego ducha, udowadniając, że gatunek ten mógł nie tylko oferować pokręcone dystopie, campowe urojenia klasy B czy spektakularne, ale mroczne i pesymistyczne baśnie o bombie atomowej i katastrofie. Nagle kino stało się czymś niezwykle zabawnym, kolorowym, dziecinnym w dobrym sensie, masowym zjawiskiem, które ledwo mieściło się na ekranie.”
Kobiety bardziej martwią się o swój wygląd, a mężczyźni o zasoby materialne, bo to przyciąga płeć przeciwną: „Obie płcie szukają tego samego, tylko że robią to różnymi drogami. Obie płcie szukają najodpowiedniejszego partnera do rozmnażania. Oczywiście jest to podskórna popęd, który nie zawsze występuje z taką samą intensywnością. Ale jest i warunkuje nasze relacje z płcią przeciwną, a nawet z samymi sobą. I jest to tak biologiczne, że nawet osoby niewidome oceniają członków płci przeciwnej tak samo jak osoby widzące, to znaczy mężczyźni cenią fizyczną atrakcyjność kobiet, a kobiety status i zasoby materialne mężczyzny. Sugeruje to badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Aberdeen.”
Black Axe, ultraprawicowa sekta, która stała się globalną mafią: „Lokalnie Black Axe określa się mianem „sekty” ze względu na tajne rytuały inicjacyjne i intensywną lojalność członków. Są również znani z ekstremalnej przemocy. Zdjęcia tych, którzy staną im na drodze, okaleczone zwłoki lub noszące ślady tortur, regularnie pojawiają się w nigeryjskich mediach społecznościowych. Stone przyznaje, że brał udział w okrucieństwach w latach pracy jako axeman. W pewnym momencie naszego wywiadu, wspominając najskuteczniejszą metodę zabijania, pochylił się do przodu, ułożył palce w kształt pistoletu i wycelował w czoło naszego producenta. W Beninie znany był jako „rzeźnik”.”
Witaj w nowym języku, oto ton YouTube: „Nieważne, ile masz lat lub czy jesteś fanem kilku gwiazd YouTube: jeśli choć raz wszedłeś do serwisu wideo i obejrzałeś — w całości lub nie — kilka treści youtuberów, z pewnością zauważyłeś wzorzec. Na YouTube mówi się w szczególny sposób. Mówi się tonem YouTube. Jedna z pierwszych analiz, która skupiła się na określeniu, na czym polega głos YouTube, została opublikowana w The Atlantic w 2015 roku. Profesor lingwistyki Naomi Baron wyjaśniła wtedy, że wśród youtuberów zaczęły się powtarzać pewne cechy mowy: wyraźniejsza wymowa samogłosek, dłuższe samogłoski i spółgłoski oraz większa aspiracja niektórych dźwięków.”
Botanicy, którzy woleli umrzeć z głodu, niż ocalić swoją kolekcję: „Zima 1941–1942 była wyjątkowo mroźna i okrutna. Odcięto wszystkie dostawy żywności do miasta. Trwały nieustanne bombardowania. Ludzie zmuszeni byli jeść wszystko: psy, koty, szczury, ziemię, a nawet ludzkie zwłoki. Ponieważ dręczeni głodem, tysiące ludzi dopuściło się kanibalizmu w najstraszniejszym scenariuszu tej irracjonalnej bitwy, która kosztowała życie milion mieszkańców miasta. Pracownicy Instytutu Wawiłowa postanowili rotować zmiany strażników, chroniąc nasiona przed zagrożeniami od intruzów po szczury i własny głód. Paradoksalnie szczury o mało nie osiągnęły tego, czego nie zdołali naziści.”
Wszyscy jesteśmy Syzyfami: „Głaz to nic innego jak nasze codzienne obowiązki. Te, których w większości nie możemy uniknąć, podobnie jak Syzyf toczy swój kamień raz za razem, pogrążony w wiecznej pętli, pozornie pozbawionej sensu. Praca, płacenie rachunków, schylanie się, by zawiązać buty, mycie zębów, jedzenie, spanie, korzystanie z toalety, oddychanie… prawie wszystko, co robimy, jest częścią rutyny, tak jak Syzyf ma swoją. Ale „to nasze obowiązki” – mówimy sobie; bez nich nie moglibyśmy istnieć, tak jak on. Jednak są dwie wielkie różnice między nami a wspomnianą mitologiczną postacią: po pierwsze, nasze istnienie jest skończone, a po drugie, my możemy wybierać, co z nim zrobić, oprócz dźwigania własnego głazu.”
Kiedy rozpoczęto wysyłkę paczek, wysyłano też dzieci pocztą: „Jedną z najważniejszych innowacji pocztowych na początku XX wieku była decyzja o umożliwieniu wysyłania dużych paczek. Poczta stanowiła drastyczne rozszerzenie zasięgu firm dostawczych do najmniejszych i najbardziej odizolowanych społeczności wiejskich w Stanach Zjednoczonych. Kiedy Poczta Paczkowa Urzędu Pocztowego oficjalnie rozpoczęła działalność 1 stycznia 1913 roku, nowa usługa pozwoliła milionom Amerykanów uzyskać dostęp do wszelkiego rodzaju dóbr i usług. Jedną z najbardziej niezwykłych, bez wątpienia, była możliwość wysyłania dzieci przez rodziców pocztą.”
Zapamiętanie 500 losowych liczb w mniej niż pięć minut jest możliwe. Oto trik: „Pamięć to coś wspaniałego. Wiem, bo kiedyś dzięki niej wygrałem podwieczorek. Tak, wiem, że „podwieczorek” to niewiele, ale mniej daje kamień: potrafiłem zapamiętać w kolejności wszystkie sklepy na dość handlowej ulicy. I nie, nie mam pamięci fotograficznej. W rzeczywistości, aby zapamiętać dokładną kolejność każdej karty w potasowanej talii, zapamiętać sklepy na ulicy czy zestaw losowo wygenerowanych liczb, nie trzeba mieć nadludzkich zdolności. Wystarczy ćwiczyć te, które są wrodzone. Zacznijmy od szybkiego ćwiczenia: czy potraficie zapamiętać tę tabelę w pięć minut?”
Wystarczy ćwiczyć te, które są wrodzone. Zacznijmy od szybkiego ćwiczenia: czy potraficie zapamiętać tę tabelę w pięć minut?: „Osiągnięcie to zostało dokonane przez dwie różne grupy: firmę DeepMind i zespół Davida Bakera, bioinformatyka z University of Washington. Triumf, który jeszcze piętnaście lat temu wydawał się niemożliwy, jak wspomina sam Thorp: „Kiedy opuściłem laboratorium w 2006 roku, myślałem, że problem zwijania białek nigdy nie zostanie rozwiązany”. Wielu specjalistów w tej dziedzinie uważało, że jeśli kiedykolwiek uda się go rozwiązać, to nie doczekają tego za życia. Osoba spoza świata biomedycyny może być zaskoczona wagą przywiązywaną do tej technicznej kwestii, czyli sposobu, w jaki białka się zwijają; nie wydaje się to tak popularnym pragnieniem jak leczenie raka czy szczepionka na malarię.”
Założyciel Coca-Coli był abstynentem i zwolennikiem prohibicji: „Wynalazcą Coca-Coli był John Stith Pemberton, amerykański farmaceuta, który w maju 1886 roku stworzył pierwszą wersję tego napoju. Stworzył to, co można nazwać naprawdę oryginalną formułą Coca-Coli. Wziął tę substancję i zaniósł ją do apteki w swoim mieście, Atlancie, gdzie zmieszano ją z wodą gazowaną i podawano klientom za 5 centów za szklankę. Tam rozpoczęła się udana kariera Coca-Coli. To księgowy Pembertona, Frank Robinson, nadał produktowi nazwę. Ale żaden z nich nie jest naszym człowiekiem. Założyciel Coca-Coli był abstynentem i zwolennikiem prohibicji, ale nie był wynalazcą napoju ani tym, który nadał mu nazwę.”
WIDEO: Jak wynaleziono liczby urojone, dom wysłany pocztą za 16 000 dolarów, homar z targu jako zwierzę domowe, ładowanie rzeczy jak w grach wideo, ogrzewając tyranozaura rexa, muzyka starożytnej Grecji, symulując mrówki i ślimaki, dźwięk w kinie, traumatolog analizuje rany z filmu „Home Alone”, twój mózg na psylocybinie, Boże Narodzenie Żółwi Ninja, dotykając słońca po raz pierwszy, Home Alone (1990) vs. Home Alone (2018), motyle tropikalne w zwolnionym tempie, rośliny mięsożerne w 8K, ekstremalne zbliżenie na tornado kategorii 4 oraz krótkie filmy: 2050 (science fiction), Kobieta kradnąca palce (animowany, horror) i klasyczny Pigs Is Pigs (1937). Wisienką na torcie jest symulator bycia zajętym.
GALERIE: Dziewczyny z okładek jugosłowiańskich czasopism komputerowych, zdjęcia ptaków, historyczne postacie i jak wyglądałyby dziś, kurczak ćwiczący jogę, RAM-landia, dzieci z lat 50., ilustracje Syda Millsa, Instagram kontra rzeczywistość, tyłeczki rozgwiazd, niesamowite rysunki ciągłą linią, ilustracje Irmy Gruenholz, nagi surrealizm lat 50., eksploracja kosmosu w 2021 roku, zdjęcia z Dzikiego Zachodu, najlepsze zdjęcia zorzy polarnej, obiektyw Malcolma Kirka, Animowany Śmietnik i Wizualny Śmietnik Tygodnia.
https://old.neoteo.com/cadillac-named-desire-la-pelicula-pornografica-financiada-atari/Dzięki za wpadkę, przyjacielu!