Każdy użytkownik Windowsa (prędzej czy później) napotyka różne ograniczenia, gdy chce edytować i/lub modyfikować elementy w systemie operacyjnym, nawet jeśli posiada uprawnienia administratora. Właściwie profil administratora nie jest najbardziej „potężny” w Windowsie; istnieje wyższa ścieżka znana jako „TrustedInstaller”. TrustedInstaller zwykle chroni użytkownika przed nim samym, ale czasami staje na drodze i komplikuje pewne zadania. Aplikacja PowerRun pozwala uruchamiać wybrane aplikacje z uprawnieniami TrustedInstaller, unikając w ten sposób blokad.

Zanim przejdziemy dalej, załóżmy dwie bardzo ważne rzeczy: po pierwsze, chcesz edytować lub usunąć plik systemowy albo wpis w rejestrze, który powoduje błędy dostępu, a po drugie, że dokładnie wiesz, co robisz. Windows bywa prawdziwym utrapieniem, ale nie można odmówić mu pewnej umiejętności zachowania integralności. Oczywiście niektóre błędy stają się nieodwracalne, pozostawiając użytkownika między bezużytecznym komputerem a „opcją nuklearną”. Są jednak problemy spowodowane zwykłym konfliktem uprawnień, a raczej tym, „kto jest właścicielem” pliku lub wpisu w rejestrze.

Uruchamianie jako TrustedInstaller

PowerRun: Uruchamianie aplikacji z podwyższonymi uprawnieniami
Regedit nie pod zwykłym użytkownikiem, ale jako proces systemowy. PowerRun umożliwia to „od razu po wyjęciu z pudełka”, ale nie ogranicza się do Regedita.

Profil administratora w Windowsie nie jest jak superużytkownik lub root w Linuksie. Podczas gdy niewłaściwe użycie roota może powalić dystrybucję, administrator Windowsa pozwala robić niektóre rzeczy… a inne nie. Pierwszą barierą dla administratora z dziwnymi intencjami jest konto użytkownika TrustedInstaller, zależne od usługi Windows Modules Installer, która zwykle reguluje instalację hotfixów w Windowsie i inne funkcje pomocnicze.

PowerRun: Uruchamianie aplikacji z podwyższonymi uprawnieniami

Teraz, jeśli TrustedInstaller „zawłaszczy” plik, folder lub wpis rejestru, nie jest łatwo przekonać go, by oddał kontrolę (istnieje skuteczny, ale żmudny proces ręczny), chyba że użyjemy narzędzia takiego jak PowerRun. Zasadniczo PowerRun uruchamia wybraną przez użytkownika aplikację lub proces z uprawnieniami TrustedInstaller. Gdy widzimy taki proces w Menedżerze zadań, nie pojawia się on jako uruchomiony przez naszego użytkownika, ale pod legendą „SYSTEM”, co oznacza wyższe uprawnienia niż te, które możemy uzyskać jako zwykły administrator. W konfiguracji domyślnej PowerRun otwiera Edytor rejestru, ale po drobnej edycji pliku .ini można to zmienić na co potrzeba, na przykład cmd.exe.

PowerRun: Uruchamianie aplikacji z podwyższonymi uprawnieniami
PowerRun nie ma interfejsu, ale zmiana procesu do podniesienia uprawnień jest bardzo prosta.

PowerRun jest lekki, wydajny, a do tego przenośny, ale pamiętaj: TrustedInstaller nie należy lekceważyć. Jeśli coś utknęło w systemie operacyjnym, na przykład tymczasowe pliki pozostawione po odinstalowaniu pakietu Office lub podobne, PowerRun może przywrócić porządek. To samo dotyczy niektórych wariantów malware, które potrafią zmieniać uprawnienia i „zakopywać się” w plikach systemowych. Osobiście życzę, abyś nigdy nie potrzebował PowerRun, ale jeśli do tego dojdzie, link znajduje się poniżej.

Oficjalna strona i pobieranie: