To, co nazywamy „czyścicielami systemu Windows” nieco straciło na popularności po tym słynnym incydencie z instalatorami CCleaner, ale na rynku wciąż jest kilka opcji, które cieszą się wsparciem użytkowników. BleachBit to jedna z najważniejszych i widzieliśmy ją zintegrowaną z wieloma pakietami do konserwacji, ale jest też PrivaZer, który właśnie osiągnął wersję 4.0. Ulepszenia obejmują nowy interfejs, większą szybkość i obsługę czyszczenia wersji Chromium przeglądarki Microsoft Edge oraz inne rzeczy.
Nie brakuje głosów, które upierają się, aby pozostawić Windows w jego domyślnej konfiguracji, aby sam wszystkim się zajął, ale jeśli nauczyłem się czegoś przez prawie trzy dekady doświadczenia, to fakt, że nie zawsze warto ufać mu na słowo. Instalowanie i odinstalowywanie oprogramowania, dodawanie wielu poprawek i nowych sterowników, gromadzenie plików tymczasowych, dyski zaśmiecane niepotrzebnymi danymi. Z czasem Windows traci wydajność, ale jeśli zastosujemy dobrą dawkę zapobiegawczej konserwacji, skutki będą stosunkowo niewielkie.
Co prawda zawsze możemy iść na piechotę, ale używanie czyścików i narzędzi do konserwacji „jednym kliknięciem” może uprościć proces, o ile będziemy uważnie pilnować, co robią. Wielu programistów wpada w pułapkę efektu placebo i oferuje funkcje bez wartości, ale są też inne elementy, które zdecydowanie zasługują na naszą uwagę. Tak dochodzimy do PrivaZer, który właśnie opublikował wersję 4.0.
Absolutne czyszczenie systemu
Co nowego? Przede wszystkim PrivaZer 4.0 ma nowy interfejs, choć zmiany nie są radykalne w porównaniu z poprzednimi wersjami. Obejmuje również obsługę czyszczenia dla wersji Chromium przeglądarki Microsoft Edge, która zdaje się zyskiwać na popularności. Reszta optymalizacji skupia się na metodach czyszczenia, zwłaszcza na poziomach $Logfile, $MFT, Firefox, Opera i Chrome. Wreszcie PrivaZer 4.0 wprowadza ulepszenia w zakresie szybkości. Niektóre operacje są wolne, ale wcześniej było jeszcze gorzej.
Powiedziawszy to, osobiście uważam, że nie warto przeprowadzać „pełnego czyszczenia”. Lepiej użyć konfiguracji niestandardowej, wyłączając opcje „Ślady resztkowe plików” (na wolnym dysku może to zająć zbyt wiele czasu) i „Pamięć” (powinno wystarczyć uruchomienie komputera na nowo). Pobierz kopię wersji przenośnej i przetestuj ją. Tworzy ona tylko plik .ini na dysku i ma doskonały wynik w VirusTotal.
Strona oficjalna i pobieranie: Kliknij tutaj