Użytkownicy zazwyczaj nie zastanawiają się nad wymianą swojego ulubionego przeglądarki obrazów, chyba że pojawi się poważna usterka techniczna w najnowszej wersji lub jej twórca ugrzęźnie w labiryncie bloatware. Wcześniej poleciliśmy zestaw pięciu klasycznych przeglądarek, które powinny działać znakomicie na każdym systemie, ale jeśli z jakiegoś powodu potrzebujesz przenośności z możliwością korzystania z tej samej przeglądarki na różnych platformach, myślę, że qView cię zainteresuje.
Przeglądarka internetowa a dedykowany program
Przeglądarka internetowa stała się główną przeglądarką obrazów dla milionów użytkowników, ale szybko zauważamy, że to rozwiązanie jest bardzo ograniczone. Każda przeglądarka może być „podstawowa”, o ile nie poświęca podstawowych funkcji, takich jak sterowanie zoomem czy obracanie.
To prowadzi nas do kolejnej zalety dedykowanych przeglądarek: mogą osiągnąć lepszą równowagę między minimalizmem a funkcjonalnością. A co powiesz na dodanie przenośności i rozwoju open source? Z jednej strony oszczędzamy sobie instalację oprogramowania, a z drugiej – dostępność poza Windowsem. W tym kierunku zmierza przeglądarka qView.
Minimalistyczny interfejs
Jednym z najbardziej uderzających aspektów qView jest to, że po otwarciu nie widać nic poza szarym oknem. Właściwie wygląda to tak, jakby program się zawiesił, ale tak nie jest. Menu i sterowanie qView są „ukryte” w menu kontekstowym: kliknij prawym przyciskiem myszy na okno i gotowe.
Skróty klawiszowe są bardzo łatwe do przyswojenia, przynajmniej jeśli chodzi o wersję na Windows. Ctrl+O otwiera obrazy, strzałki w lewo i w prawo służą do przewijania, strzałka w dół obraca obraz o 90 stopni zgodnie z ruchem wskazówek zegara, Ctrl oraz + i - kontrolują zoom (podobnie jak kółko myszy), a litera O przywraca obraz do oryginalnego rozmiaru. Są też dodatkowe sterowanie animowanymi GIF-ami oraz możliwość włączenia „pokazu slajdów” w folderach z wieloma obrazami.
qView jest zgodny z Windows od wersji 7 (w wersjach 32- i 64-bitowych), macOS 10.12 lub nowszym oraz Linuksem w różnych wydaniach (.deb, .rpm, tarball itp.). Problemy? Nie jest dostępny w języku hiszpańskim, ale to nie jest coś, co nas zbytnio ogranicza, gdy chodzi o przeglądanie obrazów. Nie wahaj się pobrać kopii i powiedz nam, jak poszło. Czy myślisz, że może zastąpić twoją przeglądarkę?
Pobieranie
Oficjalna strona i pobieranie: Kliknij tutaj
https://old.neoteo.com/visor-de-imagenes-gratuito/