Skuteczność czyszczenia malware zależy od wielu czynników. Może się zdarzyć, że pasożyt zablokuje połączenie z internetem lub uniemożliwi uruchamianie niektórych programów jako mechanizm obronny. W takich sytuacjach warto mieć więcej niż jedno rozwiązanie w arsenale, i tu pojawia się RogueKiller. Program występuje w dwóch wersjach i nie wymaga zaawansowanej wiedzy.
Jakie są powody, dla których sesja czyszczenia antymalware może się skomplikować? Cóż... od czego zacząć? Niejednokrotnie malware to nie jedyny nasz wróg. Ogólny stan systemu operacyjnego może być tak zły, że nawet najprostsze kroki naprawy zajmą wieczność. Sugerowanie całkowitej reinstalacji Windows jest bardzo kuszące i prawdopodobnie właściciel komputera zgodzi się na to, ale jeśli w środku znajdują się osobiste dane, które nie zostały zabezpieczone, musimy obrać dłuższą drogę.
To prowadzi nas do RogueKiller. Zdecydowanie najpopularniejsza jest wersja z pełnym interfejsem graficznym. Darmowa licencja RogueKiller blokuje personalizację skanowania i inne zaawansowane zmiany w konfiguracji, ale ma to też dobrą stronę, ponieważ ogranicza użycie programu do jednego kliknięcia w «Rozpocznij analizę», co jest idealne dla osób stawiających pierwsze kroki w chaoticznym świecie konserwacji. Jeśli z powodu samego malware (lub innego powodu) Windows nie może działać poprawnie, istnieje wersja RogueKillerCMD, która działa bez problemu w konsoli systemowej, w trybie bezpiecznym.
Kolejnym aspektem, na który warto zwrócić uwagę w RogueKiller, jest to, że nie wydaje się stosować mechanizmu bazy danych do aktualizacji. Wersja z interfejsem ma możliwość sprawdzania aktualizacji, ale pełny proces w edycji darmowej jest ręczny (to znaczy trzeba ponownie pobrać oprogramowanie). Z jednej strony może to być niewygodne, ale z drugiej strony mamy program z przenośnymi buildami i bez zależności od internetu. RogueKiller jest zgodny ze wszystkimi wersjami Windows od XP, w wersjach 32- lub 64-bitowych.
Oficjalna strona i pobieranie: http://www.adlice.com