Jedną z podstawowych czynności związanych z urządzeniami mobilnymi jest… cóż, trzymanie ich. Mimo to, niejednokrotnie ktoś mógłby zapragnąć trzeciej ręki żeby przytrzymać smartfon czy tablet i jednocześnie zrobić coś innego. To pragnienie prowadzi nas do SkyFloat – magnetycznego słupa, który służy jako podpórka dla smartfonów, tabletów, phabletów, hybryd i innych lekkich urządzeń. Słup można łatwo przenosić, a jego wysokość sięga prawie dwóch metrów.
Będę szczery: gdybym miał zamontować w domu słup, którego jedynym celem jest trzymanie urządzeń mobilnych, najprawdopodobniej rozbito by mi go na głowie. W końcu nie mam zbyt wiele miejsca i nikogo, kto chciałby ćwiczyć taniec na rurze. Przyznaję jednak, że brak odpowiedniego wsparcia uniemożliwił mi między innymi robienie stabilnych zdjęć. Obiektyw mojego smartfona nie jest żadnym cudem, a stabilizacja nie czyni cudów. Myślę, że powinienem zaimprowizować jakieś domowe rozwiązanie (świat DIY ma wiele do zaoferowania w kwestii podpórek), ale ci, którzy wolą gotowy produkt, mogą chcieć przyjrzeć się bliżej SkyFloat.
Aluminiowy słup, metalowy koniec wyposażony w magnes neodymowy i dwie metalowe płytki, które można zamontować tymczasowo za pomocą kleju lub na stałe za pomocą dwóch śrub. Taka jest ogólna konfiguracja SkyFloat. Koniec, który utrzymuje urządzenie mobilne, ma zawias, dzięki czemu można zmieniać kąt i ułatwić czytanie tekstu, a także interakcję z ekranem dotykowym. Maksymalna wysokość SkyFloat wynosi 1,8 metra i chociaż próbowałem znaleźć zaawansowane specyfikacje, nie miałem szczęścia. Oczywiście interesuje nas maksymalna waga, ponieważ magnes musi wytrzymać nie tylko ciężar urządzenia mobilnego, ale także ciężar słupa. Mimo że jest wykonany z aluminium, chciałbym to wiedzieć.
Kampania SkyFloat eksplodowała na Kickstarterze i przekroczyła już sześciokrotnie pierwotny cel dziesięciu tysięcy dolarów. W tej chwili każdy, kto chce jeden ze słupów w komplecie z dwiema metalowymi płytkami, musi zapłacić 69 dolarów (bez kosztów wysyłki). Wiele komentarzy w projekcie domaga się możliwości zakupu dodatkowych płytek, aby można było umieścić jedną w każdym pomieszczeniu. Pierwsze dostawy, w styczniu.