Wszystko wskazuje na to, że wielkie studia w Hollywood będą miały udany koniec roku, dzięki pozytywnemu wynikowi niektórych hitów Gladiator II, Moana 2 i pierwsza część Wicked. Jednak to oznacza, że pozostałe premiery muszą się czymś wyróżnić. Sony Pictures Entertainment ma w swoim repertuarze Kraven the Hunter, ale zamiast sięgać po kolejny zwiastun, postanowiło zmienić strategię i opublikować pierwsze osiem minut filmu na YouTube.
Z pewnego punktu widzenia ma to sens. Złe zwiastuny są często oskarżane o to, że „pokazują za dużo” albo „oszukują” publiczność scenami, których nie ma w finalnej wersji filmu. Otwarte dzielenie się początkiem historii to ze strony Sony odrobina przejrzystości, a ostateczna decyzja należy do widza.
Będąc szczerym, te osiem minut mija w mgnieniu oka, ale pokazują wystarczająco dużo, aby przedstawić Kravena jako kogoś o nadludzkich zdolnościach. Reszta pozostaje w cieniu: dlaczego udaje więźnia, aby wyeliminować gangstera na środku niczego? Kto pomaga mu w ucieczce samolotem? I oczywiście, jak to możliwe, że nikt nie zauważa podmiany w autobusie ani przy wejściu do więzienia? Trzeba będzie obejrzeć całość, aby uzyskać więcej odpowiedzi... (13 grudnia).