Tak, Pokémon GO! Borgowie mieli rację: opór jest daremny. Pokémon GO jest wszędzie, pomimo ograniczeń oficjalnej premiery w niektórych regionach. Gracze i tak zdobyli grę, a w ostatnich dniach pojawiły się rozmaite sztuczki, haki, porady i wskazówki, które mają ulepszyć naszą przygodę jako początkujących mistrzów Pokémon. Część z nich została potwierdzona, inne to anegdoty, a najbardziej „szare” mogą zostać w każdej chwili unieważnione przez Niantic, ale dopóki działają, czemu by z nich nie skorzystać? Mając to na uwadze, rzucamy się w wir faktów...
Pikachu jako pierwszy Pokémon
No, nie możemy się powstrzymać. Uroczy żółty gryzoń z problemami ze statyką towarzyszy nam od dziesięcioleci. Wierny towarzysz Asha Ketchuma w anime, główna postać setek wydarzeń i jedna z dostępnych postaci w całej serii Smash Bros. – Pikachu jest pierwszym Pokémonem, którego pragnie wielu. Jak można się spodziewać, Pokémon GO oferuje klasyczne trio Charmander–Squirtle–Bulbasaur, ale zamiast wybrać jednego i złapać go, gracz musi fizycznie oddalać się od nich... kilka razy. Za każdym razem trzy Pokémony wracają w zasięg, ale przy czwartej lub piątej próbie Pikachu pojawi się obok grupy. Trzeba uzbroić się w cierpliwość: niektórzy gracze spędzili ponad pół godziny, aby osiągnąć ten efekt.
Wybór ewolucji Eevee
Eevee to jeden z najbardziej elastycznych Pokémonów. Wraz z nowymi generacjami liczba jego możliwych ewolucji wzrosła do ośmiu, ale w oryginalnej generacji, na której skupia się Pokémon GO, opcje są trzy: Vaporeon, Jolteon i Flareon. Wielu graczy myślało, że ewolucja Eevee jest losowa, bo w Pokémon GO nie ma specjalnych kamieni (Water Stone, Thunder Stone i Fire Stone). Jednak liczne doniesienia wskazują, że kluczem do „wywołania” ewolucji Eevee jest jego imię. Jeśli przed ewolucją zmienimy imię na Pyro, Sparky lub Rainer, otrzymamy odpowiednio Flareona, Jolteona lub Vaporeona. Czemu te imiona? To bezpośrednie nawiązanie do odcinka o „braciach Eevee”, który został wyemitowany w 1998 roku. Zdania są podzielone: wielu graczy przysięga na tę sztuczkę, a reszta twierdzi, że nie działa w 100 procentach przypadków.
Gramofon do zdobywania kilometrów
https://www.youtube.com/embed/amhMcTGQcy8Pokémon GO chce, żebyś chodził. I to dużo. Poza łapaniem Pokémonów, odwiedzaniem PokéStopów, zdobywaniem siłowni i innymi rzeczami, fizyczne przemieszczanie się gracza jest kluczowe dla inkubacji jaj. Jeśli pamiętamy, to dokładnie ten sam mechanizm co w grach, przeniesiony do realnego świata. Problem w tym, że spora liczba graczy nie chce pokonywać dystansów wymaganych przez niektóre jajka (chcesz tego Dratiniego? Jesteś mi winien 10 kilometrów, żołnierzu!). Rozwiązaniem jest szukanie alternatyw, takich jak położenie smartfona na gramofonie, kole roweru stacjonarnego, na zwierzaku (w szelkach), miniaturowych pociągach, Roombas, a w skrajnych przypadkach na łopatach wentylatora sufitowego. Najwyraźniej skuteczność zależy od tego, jak dobry lub zły jest GPS w urządzeniu oraz od prędkości (samochody i pociągi się nie liczą), ale jedno jest pewne: aplikacja musi być aktywna, na wierzchu i na pierwszym planie, co pożera baterię...
Fałszowanie danych GPS
Znaczna część tej sztuczki została opisana w naszym artykule o graniu w Pokémon GO na komputerze. Jednym z atutów Nintendo i Niantic jest ograniczenie geograficzne. Wyobrażamy sobie, że w przyszłości powstanie zaawansowany, międzynarodowy system wymiany, który pozwoli wszystkim zdobyć ulubione Pokémony. Dopóki to nie nastąpi, wielu graczy założyło opaskę na oko i zaczęło fałszować dane GPS za pomocą aplikacji Fake GPS i Lucky Patcher. Wymaga to roota w urządzeniu i instalacji Fake GPS jako aplikacji systemowej, ale trzeba też pamiętać, że to narusza warunki korzystania z usług Niantic, a ryzyko bana jest duże.
Użytkownicy iOS mają nieco łatwiej: jeśli dokonali jailbreaka, aplikacja w Cydii o nazwie PokemonGoAnywhere „symuluje spacery” w grze. Jest jednak inna przeszkoda: Pokémon GO potrafi wykryć jailbreak w urządzeniu Apple. Jak zablokować to wykrycie? Za pomocą innej aplikacji w Cydii – MasterBall. Gra w kotka i myszkę. A może raczej „Meowth i Rattata”?
Pokémon GO na ekranie blokady
Kolejna opcja dla użytkowników iOS to przeniesienie Pokémon GO na ekran blokady. Oznacza to, że wystarczy nosić telefon w kieszeni, a gra będzie rejestrować wszystkie kroki i ruchy jak przy normalnym uruchomieniu. Tak jak w poprzednim przykładzie, zależy to od jailbreaka, obecności MasterBall blokującego wykrywanie przez Niantic oraz dodatkowej aplikacji Pokémon Lock. Jeszcze jeden szczegół: aby działało poprawnie, iPhone nie może być chroniony hasłem ani Touch ID. To ryzyko bezpieczeństwa, które każdy gracz musi rozważyć...
Ingress, Poké Balls i Razz Berry
Prawdopodobnie gracze Pokémon GO już wiedzą, że Niantic to ta sama firma odpowiedzialna za grę rzeczywistości rozszerzonej Ingress. Niantic przetworzyło sporo danych zebranych przez Ingress i przeniosło je do Pokémon GO; jeśli w Ingress znajdziesz portal, jego odpowiednikiem w Pokémon GO będzie PokéStop. Łącząc dane z obu gier, poszukiwanie Pokémonów powinno być nieco efektywniejsze. Wreszcie Nintendo podkreśliło „mechanikę łapania”. Trudno to wytłumaczyć słowami, ale gdy gracz trzyma Poké Ball gotowy do rzutu, nad Pokémonem pojawia się koło zmieniające rozmiar. Koło może mieć trzy kolory: zielony, żółty lub czerwony, wskazujące, jak trudne będzie złapanie. Są też różne bonusy doświadczenia w zależności od rozmiaru koła: Nice (duże), Great (średnie) i Excellent (małe). Słynna Razz Berry poprawia procent złapania (przypomina to rzucanie jedzenia w dawnej Strefie Safari), podobnie jak rzut zakrzywioną kulą. W zasadzie gracz musi zakręcić Poké Ballem i rzucić go w odpowiednim momencie.
Łapanie, łapanie, łapanie
Tę ostatnią sztuczkę znamy bardzo dobrze, bo użyliśmy jej w wielu innych grach. Mowa oczywiście o grindingu. Czy potrafisz złapać 50 Pidgey? Zrób to. Za każde złapanie otrzymasz cukierki dla tej „rodziny” Pokémonów. Jeśli przekażesz Pokémona profesorowi, dostaniesz jeszcze jeden cukierek, ale jest coś lepszego: każda ewolucja daje 500 XP, a przy użyciu Lucky Egg (podwaja doświadczenie na pół godziny) wzrasta do 1000 XP za każdego ewoluowanego Pokémona. Dobre zorganizowanie, kilka Pokémonów, mnóstwo cukierków i Lucky Egg uruchomiony w odpowiednim momencie sprawi, że XP będą się sypać. Jeśli dobrze pamiętam, podstawowe przechowywanie to 250 Pokémonów, w zupełności wystarczające do „power levelingu”. Nie chcesz liczyć? Jest na to strona.
To na razie wszystko... Szaleństwo Pokémon GO dalekie jest od końca.