Czy pamiętasz ten odcinek Star Trek: The Next Generation, w którym załoga Enterprise uzależnia się od gry w rozszerzonej rzeczywistości, która o mało nie zabiła wszystkich? Cóż, inżynier właśnie odtworzył The Game, uzależniającą (i śmiertelną) grę z „Star Trek: The Next Generation”, która jest dostępna na HoloLens.
Jeśli jesteś trekkie, na pewno pamiętasz „The Game”, szósty odcinek piątego sezonu Star Trek: The Next Generation (ST:TNG). W tym odcinku Riker wraca z wakacji na planecie Risa z grą, którą chce się podzielić z załogą. Niestety, gra jest psychologicznie uzależniająca (powoduje uzależnienie od wirtualnej rzeczywistości) i szybko zamienia prawie wszystkich członków załogi Enterprise w pionki kontrolowane przez umysł Ktarian, którzy używają tych urządzeń do przejęcia kontroli nad Gwiezdną Flotą. Cóż, teraz The Game, uzależniająca (i śmiertelna) gra z „Star Trek: The Next Generation”, jest dostępna na HoloLens.
W tym odcinku gracze muszą się skoncentrować, aby dysk wpadł do stożka. Chociaż wersja gry na HoloLens nie jest dokładnie taka jak fikcyjna, jest niepokojąco podobna: wykorzystuje twój stan emocjonalny, aby delikatnie wsunąć małe dyski do stożków (choć bez ryzyka, że staniesz się niewolnikiem kontrolowanym przez Ktarian). Została stworzona przez Roberta Burke'a, absolwenta MIT, i wykorzystuje biosensor galwaniczny Pip do mierzenia poziomu relaksacji graczy. Robi to, mierząc opór elektryczny skóry, czyli po prostu to, jak bardzo jest spocona, aby określić poziom stresu. Im niższy poziom stresu, tym większa szansa, że dysk wpadnie do stożka.
Wielka różnica między fikcyjną wersją gry a wersją HoloLens Burke'a polega na tym, że nie ma nagrody w postaci super intensywnej przyjemności, która sprawia, że czujesz się jak Riker na planecie Risa... co prawdopodobnie sprawia, że ta wersja gry jest znacznie bezpieczniejsza i mniej skłonna do przejęcia racjonalnego myślenia. Ciekawostka: te dwa filmy z gry zostały opublikowane rok temu na kanale Burke'a, a produktywny inżynier nie opublikował żadnego filmu od tego czasu. To prawie tak, jakby był naprawdę pochłonięty czymś, co uniemożliwiło mu wrzucenie kolejnych filmów. Miejmy nadzieję, że nie jest pod kontrolą Ktarian.
Oficjalna strona: Star Trek „The Game”