Jeśli potrzebujesz pretekstu, by na chwilę odłożyć wszystkie obowiązki, trafiłeś we właściwe miejsce. Właśnie po to tworzymy Tiradero Visual de la Semana, abyś mógł się zrelaksować bez poczucia winy. To zestawienie wysokiej jakości obrazów, z których każdy jest inny, a wszystkie opowiadają historię wykraczającą poza ramki, w których są zamknięte. Na koniec, jak to zwykle bywa, polecamy film. Tym razem wracam do swoich korzeni i dzielę się doświadczeniem z seansu taniego, ale klimatycznego kryminału z elementami horroru. Smacznego!
Meru, demonica w wykonaniu SkyeSummersX
Za to wszyscy mnie znienawidzą, ale... oglądałem ostatnio sagę Scanner i wczoraj wróciłem do Scanner Cop 2, ostatniej części cyklu. Minęło co najmniej 20 lat od ostatniego seansu, więc to było prawie jak oglądanie go po raz pierwszy. I tak, moim zdaniem, to... NAJLEPSZY Z WSZYSTKICH SCANNERÓW! Zdecydowanie wyprzedza wszystkie poprzednie części, nawet te dobre.
Scenariusz jest prosty, ale skuteczny: historia zemsty między złym skanerem a policyjnym skanerem z tytułu. Wyróżniają się liczba i jakość śmierci, efekty praktyczne oraz miny pełne determinacji podczas bitew mentalnych. Co więcej, ma najlepszy gore, jaki widziałem w ostatnich dekadach! BARDZO ORYGINALNY. W niektórych momentach dorównuje A Nightmare on Elm Street.
Zero komentarza społecznego, 100% kryminału gatunkowego, z wszystkimi niezbędnymi tropami, aby doświadczenie było przewidywalne, ale niezwykle przyjemne. Ma wszystko, przysięgam.
Prosto w twarz, Davie!