Prędzej czy później wszyscy musimy stawić się na to „ostateczne spotkanie”, a chociaż nie możemy go uniknąć, to w naszej mocy jest wybór, co stanie się z naszym ciałem później. Ludzie z Bios Incube proponują bardzo szczególną drogę – zamianę naszych prochów w drzewo, za pomocą specjalnej urny i platformy inkubacyjnej, która łączy się ze smartfonem przez WiFi, raportując i zarządzając wszystkimi czynnikami krytycznymi dla zdrowego wzrostu.

Urna pogrzebowa z WiFi do „reinkarnacji” w drzewo
Bios Incube

Dlaczego drzewo?

Niełatwo mówić o śmierci. Po prostu nie jest to łatwe. W końcu śmierć to koniec i stale przypomina nam, że nasze przejście, nasza przygoda w tej wielkiej uniwersalnej grze zwanej życiem, jest tymczasowe. Każdy ma własne przekonania co do tego, co jest dalej, a zarówno filozofia, jak i religia omówiły wszystkie główne punkty, ale czego prawie nigdy nie wizualizujemy, to co stanie się z naszym ciałem po fakcie. Tradycyjny pochówek i kremacja to zwykle dwie najczęstsze opcje, jednak osoby odpowiedzialne za projekt Bios Incube przedstawiają alternatywę: zamiast nagrobka, dlaczego nie zostać drzewem?

Jak działa Bios Incube?

Koncepcja ta od jakiegoś czasu krąży w sieci, ale dopiero teraz osiągnęła wystarczającą dojrzałość, aby stawić czoła kampanii crowdfundingowej. Bios Urn zawiera nasiono, odpowiednie podłoże do wzrostu oraz dodatkową przestrzeń, w której umieszczane są prochy. Urna jest następnie umieszczana w swego rodzaju inteligentnym inkubatorze zwanym Bios Incube, który za pomocą aplikacji mobilnej i łączności WiFi pozwala komuś innemu kontrolować i monitorować różne aspekty wzrostu drzewa, w tym wilgotność. Proces inkubacji może trwać około dwunastu miesięcy, a po zakończeniu tej fazy wystarczy przesadzić drzewo w wybrane miejsce.

https://www.youtube.com/embed/yPPBB1QPP88

Wyniki kampanii

Kampania Bios Incube na Kickstarterze zakończyła się kilka dni temu i zebrała nieco ponad 70 tysięcy euro przy celu 60 tysięcy. Urny można już kupić osobno w cenie 145 dolarów (dostępne są wersje dla ludzi i zwierząt), ale inkubator był ekskluzywny dla Kickstartera w cenie 350 euro i trzeba będzie jeszcze trochę poczekać, aby zobaczyć go w sklepie na stronie. Ci, którzy wzięli udział w crowdfundingu, otrzymają swoje egzemplarze w listopadzie.

Oficjalna strona: