Byłem głodny i samotny, więc wrzuciłem do miski puszkę makreli, pół słoika majonezu, awokado i posiekanego pomidora. Wściekle to wymieszałem i włożyłem między dwie kromki chleba. Bez kłamstwa, przygotowanie zajęło mi trzy minuty. To najpyszniejsze, co zrobiłem w tak krótkim czasie. Opowiadam o tym, bo w tym tygodniu nic ciekawszego nie wydarzyło się w moim życiu, więc... cóż, oto Vertedero Animado de la Semana. Sugerowana piosenka do delektowania się nią to...
She's on Fire, skomponowana przez Leon Felburg dla jednego z moich ulubionych filmów wszech czasów. LOL. Miłego oglądania!