Przegląd najciekawszych obrazków, żartów i wideo z sieci.
Maximiliano Ferzzola|
Advertisement
Ads keep NeoTeo free
Advertisement
Ads keep NeoTeo free
Advertisement
Ads keep NeoTeo free
Był rok 1998. Ja, z moimi słodkimi i niewinnymi 18 latami, studiowałem „Realizację filmu i telewizji”. Na katedrze „Produkcji telewizyjnej” mieliśmy stworzyć pilota naszego wymarzonego programu telewizyjnego. Będąc fanem horroru, a także prezenterów w stylu „Elviry”, „Vampiry” i niezapomnianego „Petera Vincenta” z „Fright Night” (1985), chciałem im złożyć mały hołd. Ale to musiało być autentyczne, więc trumna była nie tylko konieczna – była obowiązkowa! Gdzie do cholery miałem zdobyć trumnę przy tak skromnym budżecie i takim braku doświadczenia?
Okazało się, że w zakładzie pogrzebowym, kilka przecznic od instytutu, mieli taką, którą mogli nam podarować. Tak, podarować! Niech żyje! To była trumna, która przyleciała ze Stanów Zjednoczonych i nie spełniała argentyńskich wymogów do użytku (była zbyt duża), więc nie mogli jej sprzedać. Tylko zajmowała miejsce! Robiliśmy im przysługę, jeśli ją zabierzemy!
Miał jednak mały problem: trumna przyleciała ze Stanów Zjednoczonych... z martwym ciałem w środku! Przez cztery dni to pudełko było „zamieszkiwane” przez rozkładające się ciało. Czy to miało być przeszkodą dla moich twórczych zapędów? OCZYWIŚCIE, ŻE NIE! Zebrałem się w sobie i, jak dobrze zaświadcza ten film, wszedłem do środka bez wymiotowania ani razu. Wszystko dla sztuki.
Galeria tygodnia
Albo ty to zjesz, albo to zje ciebie.
Szkielet anakondy.
Stół świetlny i sprzęt do samoobrony.
Żart zabawny tylko po angielsku. Wybacz.
Ostatni krzyk mody we Francji
Kame hame PUM!
Cześć, co słychać.
George Costanza w wersji manga
Portal już otwarty! Kocia inwazja się zbliża!
Chewbacca bez futra
Mniammmm
WIELKA ILUZJA!
Twoje gazy mieszają się z dźwiękiem silnika. Pruuu pruuuuff
Ślad po linii wysokiego napięcia, która spadła na trawę
Geniusz życia.
Hmm... nie wiem, czy mu wierzyć.
Gigantyczna kopuła lawy na Hawajach
Informacja nie jest sprawdzona, ale i tak jest zabawna.
To może się nie udać...
Made in China
Tak brzydki, że aż piękny
Zasnął w wannie
Sztuka z krakersów
Ehm...
Zanim cokolwiek powiesz, musisz wiedzieć, że to bardzo mroczny film. Tak, po plakacie łatwo pomyśleć, że to mdły sequel „Czarnoksiężnika z Oz” (1939). Ale jak bardzo byś się mylił! Wiele jego scen wciąż nawiedza moje koszmary! Zwłaszcza ta z królową bez głowy... Ajajaj. „Powrót do Oz” to ukryty skarb światowej kinematografii, który każdy powinien poznać. Jeśli filmy takie jak „Labirynt”, „Mroczny kryształ” i „Niekończąca się opowieść” są wśród twoich ulubionych, ta mroczna adaptacja sequela „Czarnoksiężnika z Oz” nie zawiedzie cię. To arcydziełko, którego Disney prawdopodobnie z powodu jego przerażającej treści nigdy nie promuje. Zbyt wiele traumatycznych dzieciństw!