Śledztwo z użyciem Apple AirTag doprowadziło przesyłkę około 1000 książek, zamówionych za pośrednictwem Biblio, do obiektu Amazona LAS8 w rejonie Las Vegas. Pracownicy opisali dział VGT3, w którym książki mają być identyfikowane po numerach ISBN lub kodach kreskowych, pozbawiane opraw i skanowane jako luźne strony. Taki proces niszczy fizyczny egzemplarz. Związek zeskanowanych treści z konkretnym modelem AI Amazona pozostaje jednak nieokreślony.
Przesyłka śledzona do LAS8
W lipcu 2026 roku w jednej z książek z około 1000-elementowej przesyłki umieszczono Apple AirTag. Tracker pozwolił odtworzyć drogę paczki i wskazał jako jej końcowy cel obiekt LAS8 w rejonie Las Vegas.
To ważne rozróżnienie: AirTag pokazał trasę przesyłki i jej dotarcie do obiektu Amazona, ale sam nie dowodzi, co stało się później z konkretną książką, w której go ukryto. Nie jest też dowodem, że właśnie ten egzemplarz trafił do określonego modelu AI.
Śledztwo opisywało LAS8 jako miejsce związane z operacją oznaczoną symbolem VGT3. Jej charakter wyłania się z relacji pracowników oraz materiału wideo dokumentującego lokalizację, emblemat i demonstrację odcinania grzbietu książki.
Co według pracowników dzieje się w VGT3
Według opisów pracowników książka najpierw przechodzi identyfikację po numerze ISBN lub kodzie kreskowym. Następnie odcinana jest jej oprawa albo grzbiet, aby kartki można było podawać do skanera jako płaski plik stron. Po takim zabiegu fizycznej książki nie da się łatwo ponownie złożyć.
To nie jest zwykłe fotografowanie książki z zachowaniem jej konstrukcji. Mamy do czynienia z destrukcyjną digitalizacją: obiekt materialny zostaje poświęcony, aby szybciej uzyskać cyfrowy zapis treści. Relacje przypisywane pracownikom opisują VGT3 właśnie jako miejsce zajmujące się skanowaniem książek, choć Amazon nie potwierdził publicznie szczegółów działania tej operacji.
Fizyczna konsekwencja jest prosta i brutalna: po odcięciu oprawy oraz rozdzieleniu stron książka przestaje być książką w tradycyjnym sensie. To właśnie odróżnia tę metodę od skanowania archiwalnego, w którym egzemplarz pozostaje nienaruszony.
Amazon nie wskazuje modelu AI
Amazon potwierdził, że kupuje książki kanałami komercyjnymi, aby rozwijać i ulepszać produkty oraz usługi używane przez klientów. Firma nie wskazała jednak konkretnego modelu AI, datasetu ani ścieżki, którą zeskanowane treści miałyby trafić do systemu treningowego.
W praktyce oznacza to dwie równoległe informacje. Z jednej strony istnieje dobrze udokumentowany ciąg: przesyłka dotarła do LAS8, a pracownicy opisali proces cięcia i skanowania w VGT3. Z drugiej strony nie można z tego automatycznie wyprowadzić nazwy modelu ani stwierdzić, że każda książka przetwarzana w tej operacji zasila trening AI.
Nie wiadomo również, dlaczego po skanowaniu książki nie miałyby zostać przekazane dalej ani zachowane. W obiegu publicznym pojawiają się wyjaśnienia dotyczące szybkości, kosztów i sposobu przechowywania kopii, ale nie stanowią one konkretnego wyjaśnienia Amazona dotyczącego VGT3.
„Rzadka” książka nie musi być jedynym egzemplarzem
Określenie „rzadka książka” bywa używane bardzo szeroko. Może chodzić o publikację starą, wyczerpaną, trudną do znalezienia albo wydaną w niewielkim nakładzie. To nie to samo co książka będąca ostatnim znanym egzemplarzem danego wydania.
W opisanej przesyłce nie ujawniono pełnej listy tytułów. Nie ma więc podstaw, aby twierdzić, że zniszczono konkretną bezcenną książkę, unikatowe wydanie albo jedyny zachowany egzemplarz. Jednocześnie sama możliwość kierowania starych i trudno dostępnych publikacji do procesu destrukcyjnego rodzi uzasadnione pytania o ochronę dziedzictwa drukowanego.
Skala także wymaga ostrożności. Bezpośrednio prześledzono przesyłkę około 1000 książek. Osobno opisywano zamówienie liczące 5000 pozycji, ale nie jest ono tym samym transportem i nie stanowi pomiaru całkowitej działalności VGT3.
Skanowanie bez niszczenia jest możliwe
Książek nie trzeba rozcinać, aby uzyskać ich cyfrową kopię. Projekt Google Books jest przywoływany jako przykład wielkoskalowej digitalizacji z użyciem metod, które pozwalały zwracać książki po skanowaniu.
To porównanie pokazuje istotną rzecz techniczną: destrukcyjne skanowanie nie jest jedyną możliwą metodą. Nie pozwala jednak rozstrzygnąć, która technologia jest szybsza, tańsza albo łatwiejsza do zastosowania przy skali przypisywanej VGT3. Takich danych dla operacji Amazona nie przedstawiono.
| Podejście | Postępowanie z fizyczną książką | Związek z AI lub digitalizacją |
| VGT3 | Według relacji pracowników odcięcie oprawy lub grzbietu, a następnie skanowanie luźnych stron | Operacja jest łączona z pozyskiwaniem danych do systemów AI, ale nie wskazano modelu ani datasetu |
| Project Panama firmy Anthropic | W opisach sprawy sądowej pojawia się destrukcyjne skanowanie książek | Osobny przypadek związany z przygotowywaniem danych dla AI; nie dowodzi, że Amazon działa tak samo |
| Google Books | Skanowanie bez odcinania opraw, z możliwością zwrotu książek | Przykład niedestrukcyjnej digitalizacji, bez danych o kosztach i przepustowości VGT3 |
Osobny przypadek Anthropic
Project Panama firmy Anthropic jest użytecznym punktem odniesienia, ale nie można traktować go jako dowodu na sposób działania Amazona. W materiałach dotyczących tej sprawy rozróżniano książki nabyte legalnie oraz osobną kolekcję książek pirackich. To dwa różne wątki, których nie należy łączyć w jedną historię.
Z dostarczonych materiałów prawnych nie wynika też ogólna zasada, zgodnie z którą po legalnym zeskanowaniu każdej książki trzeba zniszczyć jej papierowy oryginał. Kwestie praw autorskich i dozwolonego użytku mogą zależeć od konkretnych okoliczności; nie są one prostym uzasadnieniem dla każdego procesu cięcia książek.
Co z tego wynika dla czytelnika
Najmocniejszy wniosek dotyczy nie nazwy modelu AI, lecz fizycznego procesu. Opisana operacja pokazuje, że książka może zostać potraktowana jako jednorazowy nośnik danych: po identyfikacji jest rozcinana, skanowana i traci swoją materialną formę.
Nie należy jednak dopowiadać więcej, niż wynika z ustaleń. Nie znamy pełnej listy tytułów, nie potwierdzono zniszczenia jedynego zachowanego egzemplarza i nie wskazano modelu ani datasetu Amazona, który miałby otrzymać zeskanowane treści. Wiadomo natomiast, że istnieją również metody pozwalające digitalizować książki bez ich niszczenia.
Werdykt: przesyłka śledzona przez Apple AirTag rzeczywiście doprowadziła do obiektu LAS8, a relacje pracowników opisują w VGT3 destrukcyjne skanowanie książek. Powiązanie z konkretnym systemem treningowym Amazona pozostaje nieokreślone — i właśnie tę granicę między udokumentowanym procesem a domysłem warto zachować.