Archiwa Creepypasty SCP: SCP-457
SCP-457

„Niektórzy mężczyźni po prostu chcą patrzeć, jak świat płonie. To zdanie, choć wyszło z czegoś tak banalnego jak film, wcale nie traci na sile. Fundacja ma... kilka takich egzemplarzy w swoich obiektach. Możemy nazywać je podstawowymi, elementarnymi, pierwotnymi, a mimo to za tą pozorną prostotą kryje się brutalna czystość, która czyni ich niezwykle niebezpiecznymi. Nie ma tu dyplomacji ani rozumowania. Chcą tylko jednego i nie zatrzymają się, dopóki tego nie zdobędą...

Fundacja po raz pierwszy natknęła się na to latem 2007 roku. Sezon pożarów lasów był bardziej dotkliwy niż zwykle, a analizując wiele ognisk, agenci doszli do wniosku, że stoi za nimi coś anomalnego. Trzymają go w celi 5x5, wzmocnionej materiałem ognioodpornym i automatycznymi zraszaczami. Jego jedynym przywilejem jest niewielka przestrzeń, by utrzymać swoją podstawową formę i uciec od wilgoci – nic więcej. Raz dziennie otrzymuje swoją porcję paliwa, a ludzie, którzy tam wchodzą, są chronieni od stóp do głów. Wyglądają jak roboty, powinieneś ich zobaczyć.

Archiwa Creepypasty SCP: SCP-457
Pożar lasu przypisywany SCP-457 w ████████, data ██/██/████

Nie wiemy, skąd pochodzi. W jakiś sposób udało mu się ominąć wszystkie nasze systemy wykrywania, a jedyną rzeczą, która zdradza jego obecność, są płomienie. Z najbardziej podstawowego punktu widzenia SCP-457 to... ogień. Inteligentny ogień, który reaguje z szybkością i determinacją, gdy tylko znajdzie nowe źródło paliwa... jakiekolwiek. Drzwi, ściany, rury, podłoga. Ty i ja. Ogień, który zna swoją naturę i nie ma zamiaru ograniczać ani powstrzymywać swojego rozprzestrzeniania się.

W swojej minimalnej formie SCP-457 nie jest większy niż płomień zapałki. Różnica polega na tym, że w każdej chwili próbuje „przeskoczyć” do obfitszego źródła paliwa. Dłonie, ubrania, włosy. Wszystko, co może spłonąć, jest konsumowane i asymilowane, zwiększając jego rozmiar. Ale płomienie to nie jedyna rzecz, która rośnie. SCP-457 staje się coraz bardziej inteligentny i przebiegły z każdą pochłoniętą rzeczą. Z jakiegoś powodu, za każdym razem, gdy osiąga rozmiar podobny do ludzkiego ciała, przyjmuje naszą ogólną sylwetkę. Wie, czym jesteśmy.

I w tym stanie potrafi się komunikować. Czasami rysuje litery własnym ogniem na ścianach. A innym razem... mówi. To powinno być niemożliwe, bo nie ma strun głosowych, ale używa przegrzanego powietrza i dźwięku płomieni, aby tworzyć słowa. Pewnie chcesz wiedzieć, co się stanie, jeśli zrobi się zbyt duże. Fundacja nie zdołała zidentyfikować „progu”, że tak powiem, ale przychodzi moment, w którym SCP-457 dzieli się na dwa, a te dwa stają się cztery... czy widzisz ryzyko? Tylko jeden szczegół dzieli nas od Zdarzenia XK: Instancje SCP-457 nienawidzą się nawzajem i zawsze starają się siebie pożreć, zwłaszcza gdy jest mało paliwa.

Archiwa Creepypasty SCP: SCP-457
(42 52 45 43 48 41 2d 42 52 45 43 48 41 2d 42 52 45 43 48 41 2d 42 52 45 43 48 41 2d 42 52 45 43 48 41 2d 42 52 45 43 48 41)

Jego zachowanie jest przewidywalne... na razie. Szuka jedynie zdobycia większej ilości paliwa i rozprzestrzeniania się. Ale uczy się bardzo szybko. Sabotował zraszacze, zastawiał pułapki na personel, a nawet próbował z nimi negocjować, by go uwolnili lub dostarczyli więcej paliwa. Na pozór SCP-457 powinien być bardzo łatwy do powstrzymania... ale nic bardziej mylnego. To nie jest „płomień”, to nie jest „kontrolowany pożar”. To ogień, żywy i świadomy, pragnący ucieczki w każdej chwili. Ogień, który chce patrzeć, jak świat płonie, aby móc dalej rosnąć.

A teraz wyobraź sobie, że pewnego dnia instancje SCP-457 przestają walczyć. Wyobraź sobie, że pewnego dnia... dojdą do porozumienia.

Archiwa Creepypasty SCP: SCP-457

KLASYFIKACJA: EUCLID (KETER POTENCJALNY)