Wszyscy czytelnicy NeoTeo wiedzą, że uwielbiam dzielić się starymi projektami związanymi (w większym lub mniejszym stopniu) z technologią jądrową: Dziwne bronie zimnej wojny, produkty cudowne, postapokaliptyczne wizje science fiction, świece zapłonowe do samochodów... w skrócie, jeśli jest atomowe/radioaktywne, przyciąga moją uwagę. Dzisiaj jednak skupię się na teraźniejszości broni nuklearnej, a konkretniej, na arsenale amerykańskim. Ile głowic bojowych ma do dyspozycji? Jak ewoluowały one w ostatnich latach? NNSA opublikowała zaktualizowane dane i oto, co wiemy.
Jeśli ktoś mówi o broni nuklearnej, nasze myśli biegną do lat 80., zimnej wojny i Muru Berlińskiego... ale prawda jest taka, że nigdzie się nie wybrały. Arsenały wciąż tam są i chociaż stanowią ułamek maksimum osiągniętego w latach 60., są więcej niż wystarczające, by zamienić świat w kulę ognia, napromieniowaną i niezdatną do życia. Zegar Zagłady znajduje się 90 sekund przed północą... najgorsza ocena w historii.
Oczywiście, ten zegar uwzględnia teraz również inne zagrożenia, ale możliwość wymiany nuklearnej pozostaje aktualna. Po stronie rosyjskiej szacuje się, że ich zapasy wynoszą 4.380 głowic, nie licząc 1.200 wycofanych, które wciąż czekają na proces demontażu. Ale co z arsenałem nuklearnym Stanów Zjednoczonych? Po prawie trzech latach milczenia, National Nuclear Security Administration (NNSA) opublikowała zaktualizowane dane.
Stany Zjednoczone mają 3.748 głowic nuklearnych
Federation of American Scientists (FAS) wskazuje, że rzeczywista liczba głowic jest zaledwie o 40 sztuk wyższa od jej poprzednich obliczeń. Jednak ta sama federacja informuje, że zwróciła się o dane na lata budżetowe 2021, 2022 i 2023, które zostały odrzucone. Nowy dokument NNSA oznacza „powrót do przejrzystości” dla amerykańskiego arsenału nuklearnego, stan, który zmieniał się w zależności od rządów (stworzony przez Obamę, zawieszony przez Trumpa i przywrócony przez Bidena tylko w pierwszym roku).
Dokument ujawnia również inne interesujące szczegóły. Na przykład Stany Zjednoczone zdemontowały w ubiegłym roku łącznie 69 wycofanych głowic, co jest najniższą liczbą od 1994 roku. Oznacza to, że około 2.000 głowic czeka w magazynach na ten proces. Pierwotne obliczenia FAS wynosiły 1.336, więc można interpretować, że demontaż głowic stracił priorytet. Biorąc pod uwagę pauzę rządu rosyjskiego w traktacie New START (z naciskiem na „pauzę”, a nie „wycofanie się”), nie jesteśmy zbytnio zaskoczeni...
(Przyp. red.: Oficjalne dane obejmują do końca federalnego roku budżetowego 2023, czyli są to 3.748 głowic na dzień 30 września 2023.)
Źródła: NNSA, FAS