Commodore 64 ma 35 lat, sprzedano miliony egzemplarzy, a jego katalog gier i mody są legendarne. Ten komputer jest historyczny, niezapomniany i dla wielu użytkowników niezastąpiony. Jednak rynek nostalgii wciąż rośnie, a firma Retro Games Ltd. planuje wypuszczenie mini wersji tego komputera. Debiut ma nastąpić w pierwszych miesiącach 2018 roku w cenie 70 dolarów, a w zestawie znajdzie się 64 gier.
Reakcja publiczności po ogłoszeniu Super NES Classic była mieszanką ostrożności, sceptycyzmu i złości. Nintendo popełniło wiele błędów przy dystrybucji NES Classic, a wielu uważa, że to samo się stanie z nową konsolą. Japoński gigant zapewnił, że NES Classic powróci w 2018 i przestrzegł przed przepłacaniem w przypadku Super NES Classic. Szaleństwo na punkcie mini wersji klasycznych systemów doprowadziło do powstania pirackich klonów, ale również dotknęło stare komputery. ZX Spectrum doczekał się już kilku „powrotów”, a teraz przyszła kolej na Commodore 64.
C64 Mini – szczegóły
Firma Retro Games ogłosiła Commodore 64 Mini – na razie nie wiadomo nic poza tym, co pokazują oficjalne zdjęcia. Miniaturowa obudowa w skali (50%) z odpowiednią klawiaturą, dwa porty USB kompatybilne z myszami i klawiaturami PC, wyjście HDMI, port micro USB i fizyczny przycisk zasilania. Do tego joystick z ośmioma przyciskami i 64 gier wgranych. System może zapisywać postęp w grach, emulować efekty takie jak scanlines czy CRT, a także otrzymywać aktualizacje firmware przez pendrive.
Problemy i wątpliwości
Commodore 64 Mini będzie dostępny od 2018 roku w cenie 70 dolarów, a Retro Games potwierdziło prace nad pełnowymiarowym modelem. Jaki jest więc problem? Tak naprawdę jest ich kilka. Po pierwsze, Retro Games najprawdopodobniej pójdzie ścieżką Nintendo i zainstaluje ogólny SoC z emulatorem. Po drugie – katalog. Zgoda: są California Games, Speedball 2, Pitstop 2, Paradroid i Impossible Mission, ale niech nas asteroida uderzy, jeśli nie ma Bubble Bobble, Giana Sisters, Karateka, Elite, Lode Runner, Pitfall, Microprose Soccer, Barbarian, Bomb Jack… mógłbym tak wymieniać do jutra. I na koniec – wszystkie zdjęcia to rendery, więc nie ma jeszcze gotowego sprzętu. Czyżby crowdfunding?