Kilka dni temu pisaliśmy o tym, jak fantastyczny może być nowy Dragon Ball Fighterz. W ten weekend mogliśmy się o tym przekonać. Nadchodzi ostateczna gra o Dragon Ballu. Nie przesadzamy i potwierdzamy to wspaniałym trailerem pokazanym na E3.
Zapowiedź na E3
Po przypadkowym wycieku, który miał miejsce na kilka dni przed oficjalną prezentacją w Los Angeles, Arc System Works i Bandai Namco pokazali grę oficjalnie. To gra, która ma cechy dwuwymiarowego Budokai, ale z kątami kamery i animacjami, które dają poczucie zanurzenia w anime – określana jako 2.5D.
Zaprezentowane areny to klasyki: Namek, Turniej Sztuk Walki, miejsce bitwy Goku vs Vegeta na skałach oraz nowa scena w kosmosie. Trzeba przyznać, że areny robią ogromne wrażenie.
Rozgrywka i postacie
Tryby gry, które pokazano w trailerze, to klasyczny 1 na 1 oraz 3 na 3, który zapowiada się naprawdę dobrze. Jeśli chodzi o postacie, widzieliśmy klasyków: Goku, Vegeta, Gohan (saga o Cellu), Freezer, Cell i Majin Boo.
Nie sądzę, żeby ktokolwiek wyniósł złe wrażenie z tego nowego Dragon Balla. Od lat nie widzieliśmy gry z takim potencjałem, która w końcu może dorównać nowym generacjom, bo ani seria Raging Blast, ani Xenoverse nie zdołały wznieść się na ten poziom.
Dragon Ball Fighterz ukaże się na początku 2018 roku na Xbox One, PS4 i PC (Steam). Nie możemy się doczekać.