Biuro inspektora generalnego Departamentu Obrony USA odmówiło wszczęcia dochodzenia w sprawie zgłoszonych ograniczeń usług Starlink i Starshield w Ukrainie. Pytania dziewięciorga senatorów skierowało do U.S. Air Force i U.S. Space Force, jak poinformował 29 października Ars Technica.

Dlaczego senatorowie zwrócili się do inspektora

15 października pięciu demokratycznych i czterech republikańskich senatorów poprosiło o zbadanie, kto zarządził lub wdrożył ograniczenia, czy były zgodne z umowami rządu USA i jak zareagował Departament Obrony. Senatorowie pytali również o możliwy związek ograniczeń z zakłóceniami wymiany informacji wywiadowczych. Wcześniejszy apel do Kongresu opisaliśmy w artykule o Mike’u Turnerze i Kevinnie Cramerze.

Przedstawiciel biura inspektora generalnego przekazał, że urząd może ponownie rozważyć sprawę, jeśli pojawią się nowe informacje. W odpowiedzi senatorom Platte Moring wskazał U.S. Air Force i U.S. Space Force jako właściwsze instytucje do zajęcia się ich pytaniami.

Jakie uprawnienia daje inspektorowi ustawa

Zgodnie z 5 U.S.C. § 408 inspektor generalny Departamentu Obrony może wszczynać, prowadzić i nadzorować dochodzenia, które uzna za właściwe. Ustawa nakazuje też uwzględniać działania jednostek nadzoru w departamentach wojskowych, by unikać dublowania pracy i koordynować działania. To ustawowe ramy kompetencji; urząd wskazał, że pytania senatorów powinny trafić do dwóch formacji wojskowych.

Co Ukraina podała o łączności

Ukraina informowała, że wojskowe drony traciły łączność satelitarną przy prędkości powyżej 161 km/h. Ars Technica podało, że ograniczenie zniesiono po około 10 dniach.

Wpis Ukrainy w serwisie X dotyczy zgłoszonego problemu z łącznością.

24 października ukraińskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że Starshield ponownie działał przy prędkościach przekraczających 400 km/h.