Magic Leap to jedna z najbardziej tajemniczych firm na rynku. Tylko nieliczni uprzywilejowani mieli bezpośredni dostęp do jej technologii, a cała wiedza świata zewnętrznego została ujawniona za pomocą krótkich filmów na YouTube. Jej rzecznicy wolą mówić o „rzeczywistości kombinowanej”, łączącej wirtualność i rozszerzenie z rzeczywistością, a ich najnowszy film zmierza dokładnie w tym kierunku. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, jej treść może stać się „naszą” przyszłością... zakładając, że jesteśmy gotowi czekać.
Co wiemy o Magic Leap?
Po raz pierwszy pisaliśmy o Magic Leap w marcu zeszłego roku, a później wróciliśmy do tego tematu w październiku. Co wiadomo na pewno? Cóż, podstawowe dane są potwierdzone od dłuższego czasu: firma znajduje się na Florydzie, a nie w Dolinie Krzemowej. Otrzymała ponad dwa miliardy dolarów finansowania, a najnowsze szacunki wyceniają ją na około 4,5 miliarda dolarów. Google, Warner Bros., Alibaba, Qualcomm... wielkie nazwiska zaangażowane, i to nie jedyne. Ale najbardziej uderzający szczegół na temat Magic Leap jest taki: nie wypuściła absolutnie niczego na rynek. W tej chwili to zakład. Bardzo atrakcyjna liczba na płótnie, która jakoś zdołała się wyróżnić. Termin najczęściej kojarzony z Magic Leap to „rzeczywistość rozszerzona”, ale jej przedstawiciele skłaniają się ku „rzeczywistości kombinowanej”. Teraz pytanie za 4,5 miliarda brzmi: nad czym pracują? Nad czymś takim:
https://www.youtube.com/embed/GmdXJy_IdNwZgodnie z krótkim tekstem na dole obrazu, w filmie nie ma żadnych zmian ani post-processingu (z wyjątkiem samego tekstu, oczywiście). Wiele grafik, system powiadomień, interaktywna prezentacja szkolnego projektu poświęconego Mount Everestowi, miniaturowa trójwymiarowa reprezentacja samej góry, aplikacja do zakupów online o wyglądzie bardzo podobnym do tradycyjnej przeglądarki (z odpowiednim modelem 3D produktu), liczne nawiązania do Interstellar oraz coś, co wygląda jak meduzy, unoszące się nad głową użytkownika jako... animowana tapeta? Wygaszacz ekranu? Coś pomiędzy?
Technologia i przyszłość
Prawdopodobnie największą nowością w Magic Leap jest istnienie headsetu z półprzezroczystym szkłem. Źródło światła, a co za tym idzie treści, jest projektowane z krawędzi szkła w stronę oczu użytkownika dzięki serii nanometrycznych „zmarszczek”, skutecznie eliminując użycie pikseli... ale na tym szczegóły techniczne się kończą. Nie ma dat, nie ma cen. Magic Leap używa robotów do kalibracji swoich prototypów, co daje nam wyobrażenie, jak daleko ta technologia jest od półek sklepowych. Reszta sprowadza się do jednego słowa. Cierpliwość.