W dzisiejszych czasach drukarki 3D stoją przed dwoma wyzwaniami: zwiększeniem precyzji i obniżeniem kosztów. Postęp może wydawać się zbyt wolny dla niektórych użytkowników, ale zmierzamy we właściwym kierunku. Po drodze spotykamy takie produkty jak OLO, które łączą najważniejsze elementy drukarki 3D ze smartfonem, zapewniając wysoki poziom przenośności w cenie, która prawdopodobnie nie ma sobie równych na rynku.
W przeciwieństwie do innych technologii, potencjał druku 3D został już potwierdzony na wiele sposobów. Medycyna, żywność, mieszkalnictwo, renowacje, naprawy, odzież, edukacja, instrumenty muzyczne, pojazdy, a nawet silnik odrzutowy – wszystko to jest w zasięgu drukarek 3D. Problem polega na umieszczeniu ich w każdym domu w rozsądnej cenie. Zarówno drukarki, jak i materiały są stosunkowo kosztowne, a jeśli dodamy fakt, że wydruki 3D nie są spójne (niektóre błędy mogą być spektakularne), odnosi się wrażenie, że technologia ta nie jest jeszcze gotowa do masowego użytku. Jednak projekt OLO chce wysłać inny komunikat:
https://www.youtube.com/embed/lRU6h46eAmgTo, co proponuje OLO, to wykorzystanie elastyczności i popularności smartfonów, aby przekształcić je w serce nowej platformy, która pozwoli nam dzielić się i drukować obiekty w trzech wymiarach bez potrzeby tradycyjnego komputera. Metoda druku przypomina system CLIP, który oglądaliśmy z bliska w zeszłym roku, i wykorzystuje ekran smartfona jako źródło światła. Maksymalny rozmiar ekranu obsługiwany przez drukarkę OLO to 5,8 cala, a dzięki aplikacjom na Androida, iOS i Windows Phone lista kompatybilnych telefonów jest dość szeroka. OLO planuje również wprowadzić na rynek osiem żywic, każdą o specjalnych właściwościach (twardość, elastyczność itp.).
Jeśli można mówić o negatywnym aspekcie drukarki OLO, to musi on dotyczyć konieczności pozostawienia smartfona w module głównym na około cztery godziny średnio. Nie przeszkodziło to jednak, aby drukarki sprzedawały się jak świeże bułeczki na Kickstarterze. Kampania miała na celu zebranie 80 tysięcy dolarów, a w mniej niż 96 godzin otrzymała ponad pół miliona dolarów. W tym momencie najtańszy wariant to 99 dolarów (z jedną butelką żywicy), ale za zaledwie 20 dolarów więcej otrzymujemy drugą butelkę żywicy i kilka dodatków. Pierwsze dostawy między sierpniem a wrześniem tego roku.