W odpowiedzi procesowej opisanej 1 września 2026 r. OpenAI odrzuciło zarzuty Apple dotyczące tajemnic przedsiębiorstwa i stwierdziło, że Apple nie wykazało ich kradzieży ani wykorzystania. OpenAI twierdzi też, że dostęp byłych pracowników do plików wynikał z błędów Apple w zarządzaniu uprawnieniami po odejściu z firmy. Sprawa pozostaje nierozstrzygnięta — na podstawie dostarczonych ustaleń nie można mówić o sądowym stwierdzeniu winy.
OpenAI odrzuca zarzuty Apple
Apple złożyło pozew federalny 10 lipca 2026 r. przed U.S. District Court for the Northern District of California. Pozwanymi są OpenAI, spółka sprzętowa io Products oraz byli pracownicy Apple: Tang Yew Tan i Chang Liu.
Sedno sporu jest proste tylko z pozoru. Apple twierdzi, że doszło do skoordynowanych działań związanych z pozyskaniem poufnych informacji i wykorzystaniem ich na potrzeby sprzętowych ambicji OpenAI. OpenAI odpowiada, że Apple nie pokazało, aby tajemnice przedsiębiorstwa zostały skradzione lub użyte bezprawnie.
W amerykańskim prawie tajemnica przedsiębiorstwa to informacja o wartości gospodarczej, która nie jest powszechnie znana i którą właściciel chroni przed ujawnieniem. Sprawa odwołuje się między innymi do federalnej ustawy Defend Trade Secrets Act, 18 U.S.C. § 1836. Sama podstawa prawna nie przesądza jednak, czy konkretne informacje spełniały te warunki ani co faktycznie wydarzyło się w tej sprawie.
Co Apple zarzuca OpenAI
Według Apple spór obejmuje informacje dotyczące projektów sprzętu, procesów produkcyjnych, technologii komponentów, metod testowania oraz dostawców i łańcucha dostaw. Apple wiąże te zarzuty z rekrutacją byłych pracowników oraz z dostępem do firmowych danych po ich odejściu.
W pozwie opisano również zarzuty dotyczące Chang Liu, który miał zachować laptop Apple i uzyskać dostęp do systemów firmy po odejściu. To stanowisko Apple, a nie ustalenie sądu. OpenAI przedstawia inną wersję wydarzeń: jego zdaniem ewentualny dalszy dostęp był możliwy z powodu błędów Apple w odbieraniu uprawnień byłym pracownikom.
Apple twierdzi także, że kandydaci rekrutowani z jego firmy mieli być zachęcani do przynoszenia na rozmowy poufnych materiałów. Wśród opisywanych elementów pojawia się zbiór liczący ponad 1000 stron dokumentów, ale sama liczba nie rozstrzyga, czy materiały były chronionymi tajemnicami przedsiębiorstwa ani czy zostały wykorzystane przez OpenAI.
Tang Yew Tan, który został chief hardware officer w OpenAI, miał wcześniej pracować w Apple przez 24 lata. Chang Liu miał spędzić w Apple osiem lat. Te informacje wyjaśniają, dlaczego w sprawie tak dużo uwagi poświęca się przepływowi doświadczonych pracowników, ale nie dowodzą bezprawnego działania.
Stanowisko Apple i OpenAI w jednym miejscu
Obie firmy opisują ten sam konflikt w zasadniczo odmienny sposób:
| Kwestia | Stanowisko Apple | Stanowisko OpenAI |
| Przedmiot sporu | Byli pracownicy i OpenAI mieli pozyskać lub ujawnić chronione informacje o sprzęcie, produkcji i dostawcach na korzyść OpenAI. | Apple nie wykazało, że doszło do kradzieży lub wykorzystania jego tajemnic przedsiębiorstwa. |
| Dostęp do systemów Apple | Chang Liu miał zachować firmowe urządzenie i uzyskać dostęp do poufnych danych po odejściu z Apple. | Ewentualny dalszy dostęp miał wynikać z niewłaściwego odebrania uprawnień przez Apple, a nie ze schematu kradzieży po stronie OpenAI. |
| Rekrutacja | Apple zarzuca, że osoby rekrutowane z jego firmy były zachęcane do przynoszenia poufnych materiałów na rozmowy. | OpenAI przedstawia sprawę jako spór o legalną konkurencję i przepływ pracowników, a nie zainteresowanie cudzymi tajemnicami. |
| Cel pozwu | Apple chce powstrzymać rzekome wykorzystanie informacji i chronić swoją technologię oraz pracowników. | OpenAI twierdzi, że Apple próbuje spowolnić potencjalnego konkurenta sprzętowego i ograniczyć odejścia pracowników. |
Najważniejsza różnica nie dotyczy więc wyłącznie tego, czy ktoś miał dostęp do danych. Dotyczy także tego, czy dostęp był bezprawny, jakie informacje obejmował i czy OpenAI faktycznie z nich skorzystało. Dostarczone ustalenia nie rozstrzygają żadnej z tych kwestii.
Chronologia sprawy
| Data | Wydarzenie |
| Czerwiec 2024 | Apple i OpenAI ogłosiły integrację ChatGPT z Apple Intelligence. |
| 10 lipca 2026 r. | Apple złożyło pozew przeciwko OpenAI, io Products, Tang Yew Tan i Chang Liu. |
| 4 sierpnia 2026 r. | Apple wystąpiło o przyspieszenie postępowania dowodowego, czyli wcześniejsze lub szybsze zebranie dowodów. |
| 1 września 2026 r. | Opisano odpowiedź procesową OpenAI, w której firma zaprzeczyła zarzutom i wskazała na błędy Apple w zarządzaniu dostępem. |
Wniosek o przyspieszenie postępowania dowodowego nie jest wyrokiem ani rozstrzygnięciem o odpowiedzialności. Oznacza jedynie, że Apple chciało szybciej gromadzić dowody w aktywnym sporze. Dostarczone ustalenia nie przesądzają, jaki był wynik tego wniosku.
Dlaczego sprawa ma znaczenie dla sprzętowych planów OpenAI
Pozew pojawia się w momencie, gdy OpenAI rozwija szerszy projekt urządzeń konsumenckich. Dostępne informacje nie wskazują jednak finalnego produktu. Nie ma potwierdzenia, że chodzi o konkretny telefon, komputer ani inne nazwane urządzenie — internetowe spekulacje nie zastępują oficjalnej identyfikacji produktu.
Spór jest ciekawy także dlatego, że Apple i OpenAI wcześniej współpracowały. W 2024 r. firmy ogłosiły integrację ChatGPT z Apple Intelligence. Ta wcześniejsza współpraca pokazuje zmianę relacji: podmioty, które łączyło partnerstwo technologiczne, znalazły się teraz po przeciwnych stronach sporu dotyczącego poufnych informacji i konkurencji w sprzęcie. Nie pozwala jednak wyciągać wniosków o obecnym statusie tego partnerstwa.
Dla rynku technologicznego konsekwencje mogą być szersze niż sam pozew. Sprawa dotyka granicy między legalnym zatrudnianiem doświadczonych pracowników a przenoszeniem chronionej wiedzy. To różnica fundamentalna: człowiek może zmienić pracodawcę, ale nie oznacza to automatycznie prawa do zabierania ze sobą poufnych plików, dokumentów czy danych dostawców.
Czego sprawa jeszcze nie dowodzi
W dostarczonych ustaleniach nie ma orzeczenia sądu, że OpenAI ukradło lub wykorzystało tajemnice przedsiębiorstwa Apple. Nie ma też potwierdzenia konkretnego urządzenia rozwijanego przez OpenAI ani rozstrzygnięcia, które przesądzałoby o wyniku wniosku dotyczącego przyspieszenia postępowania dowodowego.
Na tym etapie należy oddzielić cztery rzeczy: zarzuty Apple, zaprzeczenia i wyjaśnienia OpenAI, czynności proceduralne oraz ustalenia sądu. Pierwsze trzy elementy są częścią sporu. Dopiero czwarty mógłby przesądzić, co zostało udowodnione. Na razie najuczciwszy wniosek brzmi: Apple i OpenAI prowadzą poważny konflikt o dostęp do poufnych informacji, konkurencję sprzętową i przepływ pracowników, ale odpowiedzialność prawna nie została ustalona.