Składanie komputera to bardzo wyjątkowy proces dla każdego użytkownika. Ale niezależnie od wcześniejszego doświadczenia, istnieją pewne aspekty, które muszą zostać przejrzane i poprawione przez producentów. Właściwie to dzisiaj podzielę się pięcioma rzeczami w nowoczesnych PC, które muszą w końcu umrzeć. Niektóre z ich zamienników wciąż są „ekskluzywne” dla rynku premium, podczas gdy inne powinny zniknąć z dnia na dzień, bez wahania...
I/O Shield, czyli „przeklęta blaszka”
Wszyscy protestują, gdy jej nie ma na miejscu, ale jej instalacja to prawdziwy koszmar. Mam na myśli metalowy element zakrywający porty płyty głównej z tyłu, lepiej znany jako „I/O Shield”. Wielu użytkowników skończyło z ranami, próbując zainstalować to gówno, a bardzo często punkty styku pozostają wewnątrz portów (z powodu złego wyrównania), co jest niezwykle niebezpieczne.
Kilku producentów uznało naszą wściekłość wobec I/O Shielda i oferuje opcje preinstalowane na niektórych płytach. Jednak to nie powinno pozostać wyłącznym przywilejem modeli premium. Potrzebujemy, aby to rozwiązanie objęło wszystkie płyty w przyszłości.
Złącze USB 3.0 na płytach głównych
Wyobrażam sobie, że osoba odpowiedzialna za to złącze widziała kompaktowe rozwiązanie, które nie zajmuje dużo miejsca na powierzchni płyty głównej i nie poświęca funkcjonalności. Niestety, efekt był absolutną porażką. Złącze USB 3.0 to jedno z najgorszych, jakie widzieliśmy do tej pory: z jednej strony psuje estetykę wielu zestawów grubym i sztywnym kablem, a z drugiej bardzo łatwo jest je uszkodzić lub wyrwać piny (właściwie znalazłem kilka wygiętych prosto z fabryki).
Problem polega na tym, że jego bezpośredni zamiennik (czyli zintegrowany port dla USB 3.1) nie obsługuje użycia rozgałęźników: albo podłączasz go do pojedynczego portu, albo używasz huba na zewnątrz komputera. Rynek oferuje kątowe adaptery i bardziej elastyczne kable dla złącza USB 3.0... ale bądźmy szczerzy: Zasługujemy na coś lepszego.
Złącza „panelu przedniego”
Zakłada się, że ogólne pozycje są zawsze takie same: dioda LED zasilania, przycisk zasilania po jej prawej stronie, dioda aktywności dysku pod diodą zasilania i przycisk reset po jego prawej stronie. Ten diagram powinien pomóc:
Jednak nigdy nie brakuje producenta, który robi, co mu się podoba, zmieniając położenie jakiegoś elementu lub używając zastrzeżonego złącza. Jakby tego było mało, połączenia dla diod LED są spolaryzowane (dodając dodatkowy etap trudności), a teraz znajdujemy obudowy, które zastępują reset przyciskiem sterowania RGB, jeszcze bardziej dezorientując użytkownika.
Ten proces przypomina przewlekanie igieł wewnątrz obudowy, podczas gdy kruk próbuje wydziobać nam oczy. Od ponad dwóch dekad złącza panelu przedniego są okropne i muszą zniknąć.
Niemodularne zasilacze ATX
Przyznaję: nie jest konieczne, aby zasilacz był modułowy. Zawsze musimy przedkładać jakość jego wykonania, aby chronić nasze komponenty na krótką i długą metę. Ale wciąż nie mogę uwierzyć, że modułowość zasilacza ATX pozostaje czynnikiem premium. Nadmiarowe kable przeszkadzają, utrudniają zarządzanie i zawsze stanowią ryzyko, ponieważ są napięte przez cały czas (zwarcie 12 V wewnątrz obudowy to nie jest przyjemna sprawa).
Jako alternatywę potrzebujemy więcej zasilaczy ATX semi-modularnych. Niektórzy producenci (przychodzą na myśl Corsair i EVGA) już eksplorują tę konfigurację ze stałym kablem 24-pinowym, a resztą jako opcjonalną. Zdecydowanie jesteśmy w stanie wycofać zasilacze niemodularne: Nikt nie potrzebuje pół tuzina złączy Molex wepchniętych w róg obudowy. A mówiąc o Molex...
Złącze Molex
Głównym powodem, dla którego nadal używamy tego złącza w PC, jest oświetlenie ultra tanich wentylatorów RGB, które są „w gratisie” z niektórymi obudowami. Efektem jest coś w rodzaju zmutowanej stonogi z łańcucha złączy Molex, które mogą się odłączyć przy najmniejszym kichnięciu.
Rozumiem też, że istnieją ekonomiczne i kompatybilnościowe powody, aby utrzymać Molexa blisko, ale to nic, czego nie rozwiązałby adapter. A co z wentylatorami? Jak trudne jest dla producenta obudowy zainstalowanie podstawowego huba? Niektóre braki po prostu nie są uzasadnione w tym momencie.
Pięć rzeczy w nowoczesnych PC, które muszą umrzeć: Czy o czymś zapomniałem?
Wyróżnienia honorowe? Kilka dość powszechnych skarg to konieczność wyjmowania płyty głównej, aby zainstalować chłodzenie, 270 elementów dołączanych do podstawowego zestawu watercoolingu, diabelskie śruby jednostek NVMe, które gubią się na sam widok, „zatrzask” w slotach PCI Express utrudniający wyjęcie wielu kart graficznych oraz przednie porty USB fatalnej jakości, które niszczą się przy trzecim użyciu.
Jeśli o czymś zapomniałem, nie wahaj się zostawić komentarza. Ale nie wspominaj o porcie PS/2! Zostaje. (?)